Nowości wrześniowe

Hej!
Miesiąc się kończy, ja już żadnych zakupów nie planuję i myślę, że żadna przesyłka też mnie nie nawiedzi ;).
W tym miesiącu tak jak obiecywałam sobie nie zakupiłam prawie nic. Także udało mi się!
A tak serio to po prostu pożyczyłam pieniądze i nie miałam jak zrobić zakupów xd.

Ale przejdźmy do rzeczy!
Zacznę od przesyłek :)


Cudowny  kociak - liścik + kosmetyki dostałam od Taniki i jej córeczek. Czy jest ktoś kto nie zna jej bloga? Jeśli tak koniecznie zajrzyjcie TUTAJ. Tanika pisze świetne recenzje, robi śliczne zdjęcia i zawsze możecie być pewni, że gdy o coś zapytacie uzyskacie odpowiedź. To jedno z moich ulubionych miejsc blogosfery a odkryłam je całkiem niedawno :).



Eveline było jednym ze sponsorów spotkania w Lublinie w którym brałam udział. Ponieważ paczka by nie dotarła na czas do organizatorki Eveline obiecało przesłać kosmetyki od razu do uczestniczek - jak obiecało, tak zrobiło.
Dziękuję Eveline.


A tu już nie przesyłka a odbiór osobisty. Eter przyniosła mi cudów do spróbowania i przy okazji chciała mnie trochę utuczyć ;). Opakowania ciastek były 2, ale jedno nie dotrwało do zdjęcia xd.

A teraz zakupy:

Bardzo fajna mata do ćwiczeń + piłka, którą bardziej wykorzystuje do stymulowania chrześniaka ;).
Za 20 zł to żal było nie brać.



uległam i ja ;). Powiem tyle - szału nie ma, mam problem ze zdjęciem jej z włosów po kucyku bo się zaplątuje w moje faloloki.

I ostatni zakup - mam kolejnego maczka!

Bardzo mi się podobają te lakiery i szukam ich intensywnie. Uwielbiam ten efekt. Ten egzemplarz udało mi się dorwać w takim osiedlowym sklepiku, w rzeczywistości kolor jest bardziej intensywny.

I to było na tyle :). Coś znacie z moich nowości? Co Wy kupiłyście w tym miesiącu? :)


53 komentarze:

  1. Ta mate i ja kupilam. Najlepszy ever zakup z biedronki. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja chyba ślepa jestem bo w mojej biedronce tej maty nie widziałam :(

      Usuń
  2. Też mi się podobają te lakiery, ale nigdzie ich nie widzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też nie bardzo niestety :( trzeba szukać w takich małych sklepikach typu od 4,50 czy coś w tym stylu, tam czesto mają lemaxy jednak maczki rzadko :( a razie mam 2 duże + jeden mały z wymiany, ale on jest trochę inny jednak

      Usuń
  3. super nowości, jestem ciekawa kolorówki eveline.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. puder poczeka, ale różem jestem zachwycona *.* to 'mój' kolor jest

      Usuń
  4. dawaj testuj evelina najpoierw :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Rany...taką gumkę mam już od jakichś dwóch lat, a blogerki dopiero teraz są zachwycone :P U mnie leży i sie kurzy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to daj mi ;) ja ostatnio wszystkie gumki poniszczyłam, dlatego pomyślałam ze kupię tą to moze nie pęknie xd

      Usuń
  6. widzisz, dziewczyny zadbały, by miesiąc był dopełniony:D
    Fantastyczne i podarunki i zakupy:)
    A Tanikę odwiedzam, zresztą niezmiernie lubię - nie dość, że świetnie foci i pisze, to posiada ogromne poczucie humoru:) I polecam z przepisu Taniki ślimaczki:D

    :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jej się nie da nie lubić po prostu!

      Usuń
    2. Patrycjo, dziękuję za takie miłe określenie mojej skromnej osoby - chyba mi skrzydła urosną :)
      Dziękuję Dziewczyny ♥

      Usuń
  7. Super nowości :) Gumki mam, ale tyłka nie urywają ;p Moje strasznie się rozciągają. Lemaxy marmurkowe mam dwa i tego akurat nie lubię- kolor mi jakoś nie odpowiada ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi się wszystkie kolory maczków podobają :D

      Usuń
  8. Ojejku ale wspaniały rysunek <3 Jak miło ze strony Taniki i jej córeczek :):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda, że cudo? i były jeszcze łapki doczepione :D

      Usuń
  9. Jak ja lubię eveline!
    Ostatnio kupiłam peeling z balsamem w 1, cuuudownie pachnie, myje, nawilża za jakieś 13zł, czego chcieć więcej? :)

    *Zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nowości od Eveline mnie zaciekawiły :) Od dawna mam ochotę na taką wielką piłkę do ćwiczeń.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kupuj, za 20 zł na prawdę szkoda nie brać :)

      Usuń
  11. Tak to z Lemaxami już jest ciężko kupić inne kolorki. Nie wiem czemu ale są trudno dostępne.

    OdpowiedzUsuń
  12. Dobrze, że się opieram Invisiboble ;-)

    OdpowiedzUsuń
  13. muszę oblukać, czy są jeszcze dostępne maty w Biedrze, bo przydałaby mi się taka :) sporo ciekawych produktów masz do testowania :D

    OdpowiedzUsuń
  14. lakier jest przepiękny! szkoda, że nigdzie w sklepach się na niego nie natknęłam..

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam jeden lakier Lemax i podoba mi się również ...c do gumeczki to bałabym sie też zaplątania włosów w nią ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Jaki słodki rysunek :)

    Brawa dla Eveline za wywiązanie się z umowy :)

    OdpowiedzUsuń
  17. też chciałam kupić tą mate z biedronki ale już nie było;( przyjemnego testowania;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Czyli jednak nie tylko mnie te gumki szarpią włosy przy ściąganiu. Dobrze wiedzieć, bo już myślałam, że to ja coś źle robię ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. A ja te gumki na odmianę lubię. =)
    Zazdroszczę wszystkiego łącznie
    z Oreo =D

    OdpowiedzUsuń
  20. Też chcę te Lemaxy ale u nas tylko klasyki są! :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ciekawe nowości :) Mam taką piłkę do ćwiczeń już od dawna, zawsze jak jakieś dzieciaki są w domu to się nią zachwycają :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Niestety nie znam nic z Twoich nowości :) A sporo ciekawych kosmetyków dojrzałam :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Świetne przesyłki, życzę miłego testowania :)
    te wersje Lemax są świetne i szkoda że tak trudno dostępne :)

    OdpowiedzUsuń
  24. a ja dziś właśnie zastanawiał się, co ciekawego ostatnio mogło być w Biedronce, bo dawno nie byłam - a tu proszę, taka fajna mata! przydałaby się!

    OdpowiedzUsuń
  25. Och, jejku, Żan, dziękuję Ci pięknie za ciepłe słowa - strasznie mi miło :* Będę miała dziś kolorowe snyyyy - uśmiech od ucha do ucha, mimo nieco parszywego samopoczucia :*
    Piłkę mam od kilku dobrych lat ( to rzeczywiście świetna inwestycja ) ćwiczyłam na niej, także z córeczkami, zabawa gwarantowana - aktywna zabawa oczywiście :) Obecnie czasu na ćwiczenia brakuje, więc siedzę na niej za biurkiem - praca siedząca, więc pomyślałam, że będzie pożyteczne z korzystnym - ja pracuję i mięśnie pracują ( równowagę trzeba utrzymać ) :) Powiem Ci że po dwóch miesiącach takiego " siedzenia " cellulit o 50% zmalał! Serio ;)
    Niech Ci wszystko dobrze służy Kochana ♥
    Jeszcze raz bardzo dziękuję - uściski :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Same prawdziwe słowa a nawet jeszcze za mało pochwał dostałaś :*

      Usuń
  26. oreo!!! a ja na diecie!!! aż mi żołądek fikołka fiknął :)

    OdpowiedzUsuń
  27. z Twoich nowości znam... ciasteczka :)
    Miałam kiedyś olejek do włosów z Alfaparf Milano i bardzo go lubiłam

    OdpowiedzUsuń
  28. a ja miałam taki stres czy lubisz Oreo... :D pomyślałam, że skoro wszyscy lubią to może i Ty :D

    OdpowiedzUsuń
  29. Mam podobnego maczka, uwielbiam je! :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Ile dobroci :D
    Eeej, wiesz, że nigdy nie jadłam oreo ?! Nie licząc milki, która je zawiera :P
    Szkoda, że nie widziałam tej maty u mnie w Biedronce, bo by była moja :D

    OdpowiedzUsuń

Jestem wdzięczna za każdy pozostawiony komentarz, mam nadzieję, że miło spędziłeś czas czytając mojego bloga :)