Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pantenol. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pantenol. Pokaż wszystkie posty

Wcierka własnej roboty

Nie wiem jak Wy, ale ja uwielbiam coś kombinować z kosmetykami, pichcić jakieś dziwactwa i próbować nowości. Już od jakiegoś czasu zbieram się ze zrobieniem własnej wcierki, czekałam jednak z tym, aż będę miała kofeinę farmaceutyczną. Teraz gdy juz mam wszystkie produkty postanowiłam się zabrać do roboty :).
A więc, użyłam:
saszetki pokrzywy, skrzypu, szałwii i zaparzyłam z nich herbatkę, zalałam połowę kubka.






 Następnie starłam czarną rzepę i odcisnęłam z niej sok. (sok zapełnił mi buteleczkę)

Przelałam to wszystko w opakowanie po wcierce z Joanny i dodałam łyżeczkę kofeiny i troszeczkę witamin all in on.
Dodatkowo jeszcze dodałam parę kropel aloesu i pantenolu, żeby zapobiec przesuszowi jaki mogą spowodować zioła. (olejek rycynowy znalazł się na zdjęciach przypadkiem ;))

Po miesiącu zdam wam relację, czy działa. (ilość wicerki to 100 ml, starczy mi ona na 1,5 do 2 tygodni) ;)
Trzymajcie kciuki!

Pierwszy raz z półproduktami

Oczywiście nie wytrzymałam i już dziś użyłam półproduktów i to dwa razy ;). Wiem że to nie najlepiej bo jak coś zadziała, źle lub dobrze, nie będę wiedziała czemu mam to zawdzięczać.
A więc tak, na pierwszy ogień wykorzystałam aloes, pantenol, mleczko pszczele które zmieszałam z wodą i odżywką joanna naturia z pokrzywą do zrobienia psiukacza pod olej.
Spryskałam włosy, poczekałam aż trochę przeschną i nałożyłam olej lniany.
Pochodziłam tak od godziny 9 a teraz nałożyłam mieszankę bingo z shea + kallos latte + łyżeczka all in on, zawinęłam w folię i czekam na efekty. Mam nadzieję, że nie będę płakać i że wszystko mi wyszło :).