Pokazywanie postów oznaczonych etykietą petal fresh. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą petal fresh. Pokaż wszystkie posty
13
paź
2016

Petal Fresh - tym razem pachnąca odżywka!

Hej, hej!
Ciepło przyjęliście mój pierwszy post wyzwania co niesamowicie mnie cieszy :) Mam nadzieję, że w następnych tygodniach czymś uda mi się Was zaskoczyć, bo chcę trochę inaczej podejść do tematu... Ale nie będę nic zdradzała, będzie niespodzianka! :))
Mój humor jest dziś już o wiele lepszy! Wszystkie zabiegi, które wykonywałam przyniosły poprawę i już jestem prawie zdrowa. Poza tym ruszyłam z paroma sprawami dzięki czemu pogoda za oknem nie sprawia, że jestem przygnębiona. A najlepsze jest to, że wszystko zaczęło się układać gdy się najmniej tego spodziewałam, gdy tak usilnie o tym nie myślałam i trochę odpuściłam. :)

Ale co ja Was będę zanudzać, nie o tym ma być dzisiejszy post. Jakiś czas temu pokazałam Wam świetnie działającą, za to śmierdzącą odżywkę marki Petal Fresh. Jak by był ktoś zainteresowany recenzję znajdziecie TU. A co do samej marki, można ją dostać w Rossmanie i w Tesco (a co ciekawe, ostatnio w Tesco widziałam też produkty do ciała tej marki!).


Jak widzicie butelka zupełnie się nie różni - zmieniona jest tylko etykieta -  nadal jednak jest prosta. Mi ogólnie się podoba, jednak nie zachwycam się tym opakowaniem. Ważne, ze jest funkcjonalne i dopasowane do konsystencji produktu - odzywki zostaje w nim góra na jedno użycie. 
Co do samej konsystencji - jest taka sama jak u jej nie za ładnie pachnącej siostry - nie za rzadka, nie za gęsta. Bardzo dobrze rozprowadza się ją na włosach, przy czym nie ucieka z dłoni.


To co wyróżnia tą odżywkę to zapach - słodki, miętowy z nutą olejku z drzewa herbacianego. Ja go uwielbiam! Daje niesamowite uczucie czystości, odświeżenia. Niestety nie pozostaje na włosach (a ten śmierdziuch zostawał...).   

Najważniejsze jest jednak działanie. A ono niestety jest gorsze niż przy wersji cytrusowej... Włosy nie są tak wygładzone, plączą się na długości...  Fakt - włosy nie są obciążone, nawet wtedy gdy stosuję ją tuż przy skórze głowy. Włosy są błyszczące i miękkie, jednak efekt ten jest słabszy niż przy wcześniejszej wersji.


Smutno mi, ze nie mogli połączyć zapachu tej odzywki z działaniem tamtej! Ech...


7
sie
2016

Włosy pachnące...

cytrynową kostką do kibelka! A fuj - czyli o odżywce marki Petal fresh - aloe&citrus dziś będzie. 
Powiem Wam szczerze, że takiego szoku to już dawno nie przeżyłam po powrocie z zakupów ;). Jako że nigdy przenigdy nie otwieram kosmetyków w drogerii, a czytając recenzje tych kosmetyków skupiałam się na działaniu, a nie na zapachach, to miałam mocne zdziwienie przy pierwszym używaniu odżywki. Co najgorsze, zapach cytrynowej kostki do kibelka jest bardzo mocny i czuję go na włosach dopóki nie wyschną i kiedy tylko zostaną zmoczone... (w górach przez to ten zapach mnie prześladował...)

 
Oprócz beznadziejnego zapachu nie mam nic więcej jednak tej odżywce do zarzucenia. Fajna butelka z zielonego plastiku + ładna etykieta = udane opakowanie. Polska nalepka wprawdzie szybko zniknęła ale niepotrzebna mi ona do szczęścia. Sama konsystencja produktu też jest na plus - nie za gęsta (przez co bez problemu można ją wydostać z opakowanie) i nie rzadka (dzięki czemu nie ucieka z dłoni). Łatwo rozsmarowuje się ją na włosach dając natychmiastowe uczucie śliskości, które utrzymuje się do wyschnięcia włosów.
Mało tego: włosy pięknie się rozczesują, są gładkie i lśniące. Mimo nakładania odżywki od nasady nie ma mowy o obciążeniu/przyklapie. Mogłabym je non stop dotykać - działanie jest po prostu super!


Wydajność oceniam na dobrą - 355 ml starczy mi na ok 3 miesiące, a biorąc pod uwagę, że to na razie moja jedyna odżywka, uważam, że to dobry wynik :).

Skład:
Aqua, Glycerin, Isopropylpalmitate, Caprylic/Capric Tri-glyceride, Behenyl Alcohol, Cetearyl Alcohol, Cetylalcohol, Stearyl Alcohol, Hydroxypropylmethyl Cellulose, Amodimethicone, OleaEuropaea Oil, Helianthus Annuus Seed Oil, Tocopheryl Acetate, Retinyl Palmitate ( Vitamin A),
Panthenol, Aloe Barbadensis Leaf Juice, Citrus Aurantifolia Extract, *Citrus Medica Limonum (Lemon) Fruit Extract, *Citrus Grandis (Grapefruit) Leaf Extract, Citrus Nobilis Fruit Extract, Euphrasia Officinalis Extract, Orbignya Oleifera Oil, Tussilago Farfara Extract, Achillea Millefolium (Yarrow), Equisetum Arvense (Horsetail), Rosmarinus Officinalis Extract, Althaea Officinalis Extract, Chamomilla Recutita (Chamomile) Flower Extract, Melissa Officinalis Extract, Thymus Vulgaris Extract, Dehydroacetic Acid, Benzylalcohol, Parfum (Fragrance) (16.06.2015.)


Kupiłam ją za 17 zł w Tesco. Mimo dobrego działania nigdy do tej wersji jednak nie powrócę ;) Ten zapach jest mocno odpychający. Za to na pewno skuszę się na inne wersje!

Jestem ciekawa czy miałyście z nią do czynienia?