Orientana - krem pod oczy z rozmarynem

Hej!
Dzisiaj będzie o kremiku, który mnie zawiódł. Właściwie miałam nie pisać tej recenzji,  tylko go oddać lub wyrzucić i zapomnieć. Jednak postanowiłam podzielić się z Wami swoimi wrażeniami.

Oto i on:

Opakowanie ładne. Biała tubka z której łatwo wydobyć kosmetyk, ładna grafika, która się nie ściera wraz z używaniem. Tu nie mam się do czego przyczepić.


Konsystencja: taki lejący się delikatnie krem, lekka, pomyślałby człowiek, że szybko się będzie wchłaniać... I tak jest, wchłania się błyskawicznie, wszędzie oprócz na skórze pod oczami, gdzie jest i jest i jest...

Zapachu jak dla mnie ta maska-krem nie ma.


Stosowałam przez długi czas, w opakowaniu prawie nic nie ubyło - a więc + za wydajność, starczy na wieki.

No ale czym mnie do siebie tak zraził ten krem?
Po pierwsze: nie niwelował opuchlizny, a wręcz przeciwnie, oczy były bardziej opuchnięte
Po drugie: skóra pod oczami rano sprawiała wrażenie jeszcze bardziej zmęczonej, tak jakby ten krem nie pozwalał jej oddychać.
Po trzecie: potwornie długie wchłanianie (ale tylko na skórze pod oczami)
Po czwarte: słabe nawilżenie okolic oczu

Na początku dawał uczucie ulgi, jednak po tygodniu to się zmieniło i tak właściwie nie robił już nic tylko denerwował.
Tyle dobrego, że oczy po nim nie piekły...

Skład:

Miałyście z nim do czynienia?
Ja chyba zakończę znajomość z tą firmą, bo na 4 produkty które miałam, 3 mi nie podpasowały.


40 komentarzy:

  1. ja wczoraj zakupiłem lipidowy z ziaji : ) ... i nie pdoraznia poki co wiec stosuje dalej ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to daj znać za jakiś czas jak się sprawuje :)

      Usuń
  2. A chciałam go zakupić, teraz nie wiem... Raczej się wstrzymam i sobie daruję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. są bardziej zachwalane kremy na rynku ;)

      Usuń
  3. Miałam inną wersję tego kremiku i całkiem fajnie się spisywał :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. inna wersja - inny skład ;) nie twierdze że wszystko od orienatny jest złe, po prostu mi jakoś nie bardzo pasuje...

      Usuń
  4. Ziaja ma fajne kremy pod oczy. A dla starszych AA :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie nad ziaja się teraz zastanawiam i floslekiem... zobaczymy co mi w oko wpadnie :D

      Usuń
  5. Przydałby mi się jakiś krem pod oczy, ale na ten się nie skuszę. Ja nie miałam jeszcze do czynienia z tą firmą.

    OdpowiedzUsuń
  6. szkoda, że ma takie złe działanie :/

    OdpowiedzUsuń
  7. No to mnie lekko zasmuciłaś, mam go i na dniach chciałam po niego sięgnąć bo kończy się mój obecny krem ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie smutaj! nigdy nie wiadomo, może dla Ciebie będzie rewelacyjny! :*

      Usuń
  8. Najlepszy sposób na opuchnięte oczy - wysypiać się każdego dnia ;)
    Nie używam takich specyfików, a masz może jakiś ulubiony krem pod oczy, który w 100% spełnia swoją powinność?
    Ściskam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety nie mam :( jestem w trakcie testowania tego typu kosmetyków i ciągle szukam..

      Usuń
  9. Rzeczywiscie usmiech to sposob na poprawienie wygladu. Fajne masz motto. Pozdrawiam Beata

    OdpowiedzUsuń
  10. Dobrze,że napisałaś o nim,bo właśnie rozglądam się za kremem pod oczy :)
    Lubię kosmetyki tej firmy,szkoda,że to taka miernota ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. skoro firma Ci pasuje to może on okazał by się dla Ciebie lepszy? :)

      Usuń
  11. Nigdy nie miałam, ale już wiem, że się nie skuszę:D

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie używałam i teraz raczej nie będę :) Cieni pod oczami nie mam, ale sprawdzają się u mnie żele z flosleka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja z cieniami tez za bardzo się nie zmagam, pojawiają się u mnie okazjonalnie jak jestem wyczerpana, ale jednak od kremu pod oczy wymagam by moja skóra była dopieszczona a nie jeszcze bardziej zmęczona...

      Usuń
  13. ja często natrafiałam na dość kiepskie kremy pod oczy. Jedynym w miarę możliwym był ten z ziaja sopot rozświetlający :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Z Orientany miałam tylko tonik i bardzo go lubię - kupił mnie od razu swym zapachem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jaki to? :D chociaż nie mów, pewnie znajde go na blogu :)

      Usuń
  15. O rany, strasznie dziwna sprawa.. bardziej szkodzi niż pomaga O.o

    OdpowiedzUsuń
  16. o masz bubelek:( szkoda, że tak Ci się trafiło... ale kurcze niby orientana taka naturalna.. .na opakowaniu jak byk 100% natury a w składzie Disodium EDTA! Nie ładnie...

    pozdrawiam ciepło
    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a wiesz, że nie zwróciłam na to uwagi?

      Usuń
    2. bo zazwyczaj ufamy temu co pisze wielkimi literami;)...

      Usuń
  17. Oj, to jakiś sabotażysta, bo robi wszystko, czego człowiek by nie oczekiwał po kremie pod oczy.

    OdpowiedzUsuń
  18. jeny ja jakos nie moge trafic na zaden fajny krme pod oczy -.-

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja mam inną wersję, ale jeszcze jej nie używałam i przyznam, że po Twojej recenzji jestem sceptycznie nastawiona ;/ chociaż ogólnie Orientana bardzo mi podchodzi ;)

    OdpowiedzUsuń

Jestem wdzięczna za każdy pozostawiony komentarz, mam nadzieję, że miło spędziłeś czas czytając mojego bloga :)