Serum wygładzająco - regenerujące do końcówek włosów

Tak tak tak! Dobrze widzicie, dzisiaj znowu włosowo ;) Ostatnio trochę się na nie gniewam (no nie chcą się kręcić niedobroty jedne...), a więc podcięłam końcówki, trochę jakby odżyły ale w sumie to wielkich zmian nie ma - tyle że tych nieprzyjemnych w dotyku się pozbyłam.

A skoro już tak Wam gadam o końcówkach to dorzucę parę słów o serum wygładzająco - regenerującym do końcówek włosów od Joanny, z serii Apteczka Babuni.

Oto ono:

Ładna, zgrabna, biała tubka z prostą grafiką - dla mnie ok.
Stoi na głowie dzięki czemu nie ma problemu z zużyciem produktu do końca.

Zapach (jak cała ta seria) miodowo - mleczny. Smakowity ;)


Konsystencja lekka, nie zdarzyło mi się jeszcze z nim przesadzić, bez względu na to ile bym nakładała...
Ale uwaga niskopory! ;)

Skład:
(przepraszam że takie zdjęcie, jakbym nie cudowała to i tak mi coś nie wychodziło :( )

mamy silikony, czyli jakaś szansa ochrony jest


A teraz najważniejsze, czyli działanie :)
Czy serum to może nam wzmocnić końce? I tak i nie ;) Głównym problemem są proteiny zawarte w serum - w produktach bez spłukiwania łatwo bardzo o przeproteinowanie, zwłaszcza końcówek które i tak są narażone na najwięcej zniszczeń.
Jednak żaden włos nie funkcjonuje dobrze gdy mu nie dostarczamy żadnych protein - a więc serum działa świetnie, ale gdy nie stosujemy go ciągle.
Wiecie już, że moje włosy uwielbiają proteiny mleczne, a więc z powodzeniem stosowałam serum na całej długości - włosy zadowolone (o ile oczywiście nie przesadzałam z częstotliwością), miękkie, tworzyły piękne fale.

Podsumowując, jestem z niego zadowolona, ale na dłuższą metę nie jest ono dobrym pomysłem.
Nie kupię następnego opakowania - wolę jednak zwykłe serum a proteiny dostarczać w maskach  i odżywkach.

Pozdrawiam
Żan

36 komentarzy:

  1. Raz na jakiś czas można po takie cudo sięgnąć, ale ja też wolę zdecydowanie zabezpieczać końcówki naturalnymi olejami :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja używam na zmianę z jedwabiem Green Pharmacy.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdzie go u siebie nie widziałam. Ja używam tradycyjnych-w formie olejku.

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam je kiedyś ale u mnie się nie sprawdziło. Teraz używam serum GP lub olejku Bioelixire Argan Oil :)

    OdpowiedzUsuń
  5. nie miałam i raczej nie kupie ponieważ nie mam takie potrzeby nie mniej jednak recenzja bardzo interesująca

    OdpowiedzUsuń
  6. Aktualnie testuję maskę Wax, jednak gdy się skończy chętnie sięgnę po ten produkt.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to zupełnie inne rodzaje produktów ;)

      Usuń
  7. Miałam z tej serii szampon - pachniał geniaaaaalnie, ale niestety zrobił masakrę na skórze głowy: swędziała, była sucha na wiór, sypało się z niej jak z rękawa. :( Ale zapach.... o mój Boże :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja w ogóle nie miałam styczności z tą serią, z proteinami też staram się nie przesadzać, bo boję się jak na to zareagują moje włosy ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. "Nie kupię następnego opakowania - wolę jednak zwykłe serum a proteiny dostarczać w maskach i odżywkach." dokładnie, dlatego nie kupię

    OdpowiedzUsuń
  10. Może po nie sięgnę gdy rzuci mi się w oczy na sklepowej półce :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jest to mój najulubieńszy produkt do zabezpieczania końcówek!

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja nie umiem czytać składów, dla mnie to czarna magia...
    Wszystko jest u mnie metodami prób i błędów...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a tam magia, powolutku człowiek coraz więcej ogarnia :)

      Usuń
  13. Wiele osób chwali ten kosmetyk, ale ja się boję tych protein, bo moje kłaki raczej za nimi nie przepadają ;-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Przeczytałam, że Twoje włosy to niedoroby ;-) mam maskę do włosów z tej serii ale jeszcze nie używałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ha ha ha :D w sumie niedoroby też z nich, a zwłaszcza loki xd

      Usuń
  15. Ja nie używam "serumów" na końcówki, więc raczej tym się nie zapoznam mimo, że stosowane od czasu do czasu działa poprawnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Myślę że u mnie mogłoby być ciut za ciężkie :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Na końcówki to ja jednak wolę bardziej olejkowe sera, ale to można by wypróbować przy okazji.

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie znam produktu ... Ale dobrze wiedziec ze jest bo mam problemy z koncowkami ;)

    Zapraszam na nowy post

    http://kosmetykiwmoimswiecie.blogspot.co.uk/2014/02/dbajmy-o-stopki.html?m=1

    OdpowiedzUsuń
  19. odżywka tej firmy średnio się u mnie sprawdziła, więc pewnie po serum nie sięgnę

    OdpowiedzUsuń
  20. Moje włosy nie przepadają za proteinami, więc się raczej nie skuszę ;/

    OdpowiedzUsuń
  21. lubię produkty Joanny, ale tego produkty nie miałam okazji używać, chyba się skuszę;)

    OdpowiedzUsuń
  22. a mi zlepiało włosiska i puszyło... nie polubiłam się z nim;p

    OdpowiedzUsuń
  23. ja na kocówki od dawna używam olejek z aloesem eqilibra i jestem zadowolona,
    z apteczki babuni miałam kiedyś serum z ciemnej buteleczce ale nie lubiłam go za bardzo.

    OdpowiedzUsuń
  24. Jakoś nie przepadam za produktami z Apteczki babuni

    OdpowiedzUsuń
  25. Miałam odżywkę z tej serii ale u mnie się nie sprawdziła.

    OdpowiedzUsuń
  26. u mnie na końcówkach genialnie sprawdzają sie oleje: albo arganowy, albo baikal herbals:)

    pozdrawiam serdecznie
    :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie miałam jeszcze tego serum :)

    OdpowiedzUsuń

Jestem wdzięczna za każdy pozostawiony komentarz, mam nadzieję, że miło spędziłeś czas czytając mojego bloga :)