Włosy na detoksie

Hej!
Dziś będzie nietypowa aktualizacja włosowa. Jak wiecie już (chyba że pomijaliście te moje wstawki o tym do tej pory) mocno zeszłam z zapasów kosmetyków. Tak mocno, że przez jakiś czas konkretnych kosmetyków nie miałam i nie używałam ;) Do takich produktów należała odżywka do włosów, przez długi, długi czas nie miałam żadnej i no cóż moje włosy musiały to znieść. Po dwóch tygodniach, przez które jedyną pielęgnacją był olej raz w tygodniu i szampon postanowiłam Wam je pokazać. I przy okazji opowiedzieć o problemach jakie napotkałam.

włosy w rozproszonym świetle w domu

Jak widać część włosów straciła na nawilżeniu i skręcie. Wydają się suche i splątane na zdjęciach. Ze splątaniem się zgodzę - to był mój główny problem, jednak włosy w dotyku nie były suche w żadnym wypadku. Co ciekawe nie miałam problemów z rozczesywaniem włosów po myciu, a do tej pory myślałam, że pomagają mi w tym odżywki, a tu jest jednak inaczej - niektóre odżywki odpowiadają za to, że miałam z tym problemy.

Zdjęcia te pokazuję też sukces szamponu Eubiony (KLIK), zdjęcia robiłam po dwóch dobach od mycia. Zanim myłam głowę tym szamponem nie możliwe było, by były tak świeże!

Teraz powracam do bogatszej pielęgnacji - odżywka zakupiona ;)

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Jestem wdzięczna za każdy pozostawiony komentarz, mam nadzieję, że miło spędziłeś czas czytając mojego bloga :)