Pokazywanie postów oznaczonych etykietą biedronka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą biedronka. Pokaż wszystkie posty

Podsumowanie

Jakiś czas temu pisałam Wam  o akcji u Anwen (klik).
Teraz pora na przedstawienie efektów :)

Przez miesiąc piłam siemię lniane i łykałam Beauty Vitalsss (był dodawany do masażera z biedronki ;))
Efekty:
paznokcie się wzmocniły
na twarzy obyło się bez większych niespodzianek
wg moich pomiarów włosy urosły 2 cm :)

A co dla mnie najważniejsze, mój żołądek się uspokoił, wreszcie działa tak jak trzeba :).

A teraz zdjęcia:

wiem że słabe porównanie bo na drugim zdjęciu się zakręciły, ale myślę że i tak można dostrzec te 2 cm :).
a kolor przekłamany na pierwszym ;)


A Wy brałyście udział w akcji?
Jak efekty?

Pozdrawiam
Żan

Zakupy! :D

Czyli co nazbierałam w ostatnim czasie :). Odmawiałam sobie przez kwiecień, więc trochę tego jest.

Oto i one:

Od lewej:
Capitavit - ziołowy balsam do włosów
rypacz z biedronki: family z avocado za całe 3 zł, nie mogłam nie wziąć ;)
maska Bingo Spa z zieloną glinką
BDFM
Aloevit (etanol 96% - będzie jazda xD)
żel Isana z olejkiem: melon i gruszka
micelki biedronkowe (robię zapasy)
Witaminum A+E - jako dodatek do wcierek i toników w celu konserwacji
Marion, Maseczka z różową glinką
Marion 7 efektów

Miałyście coś z tych rzeczy? :)


Pozdrawiam
Żan

Mój ulubieniec

Do mycia twarzy :)
Oto i on:

Cena: ok 6 zł
Od producenta:

Skład:


Moja opinia:
Zacznę może od tego, że powalił mnie on swoim zapachem, uwielbiam go! Najchętniej myłabym się nim cała by czuć ten zapach :). Po drugie, bardzo przypadła mi do gustu jego idealnie żelowa konsystencja, która bardzo ładnie się rozprowadza (nie pieni się), nie trzeba go wiele by umyć cała twarz przez co jest niesamowicie wydajny. Co ważne, nigdy po jego użyciu nie piekły mnie oczy, twarz nie była wysuszona (przez co czasem zapominałam o kremie) za to idealnie oczyszczona z resztek makijażu i brudu.
Podsumowując naprawdę go lubię i mimo testowania innych żeli zawsze do niego wracam, więc polecam go i Wam :).

Pozdrawiam
Żan

Ps. Wolicie jak przepisuje skład, słowa producenta czy jak jest zdjęcie?

Pozytywnie zaskoczona przez biedronkę!

Jak pewnie większość z Was skusiłam się na maseczki do twarzy sprzedawane w biedronce. Kupiłam oczyszczającą i przeciwzmarszczkową.
Oto i one:
 (jak widać zużyte już do połowy :))

Cena: 4zł
Skład: (odżywczej) kaolin clay, aqua, montana flowe extract, chamomilla recutita flower extract, hydrolyzed silk, mentha piperita oil, dehydroacetic acid
(przeciwzmarszczkowej) kaolin clay, aqua, aloae barbadensis extract, soluble collagen, hydrolyzed elastin, hammelis virginiana bark extact, citrus aurantium dulcis oil, dehydroacetic acid

Jak widać składy są naprawdę bardzo ładne :)

Moja opinia:
Używałam oczyszczającej i muszę przyznać że pokochałam od pierwszego użycia. Twarz była cudownie wygładzona, oczyszczona, wyrównany został koloryt, skóra delikatnie napięta... Byłam bardzo zaskoczona. że mogę uzyskać taki efekt (lepszy niż po spirulinie!) i do tego jeszcze bardzo ładnie pachnie, tak odświeżająco (olejek miętowy w składzie).
Mama używałam przeciwzmarszczkowej i ona również była bardzo zadowolona. Jej skóra ładnie się napięła, została oczyszczona, nawilżona i jednocześnie nie podrażniona (trudno o taki efekt na mamy twarzy)

Krótko mówiąc POLECAM
ja lecę zaraz po następne saszetki :)

A Wy co o nich myślicie?


Pozdrawiam
Żan

Haul z ostatnich tygodniu

Czyli o paru drobiazgach które wpadły do mojego kuferka z kosmetykami :) i nie tylko!


Po kolei:
przesyłka z próbkami od firmy BioNike
zakupy w naturze i biedronce: szampon kokosowy Dulgon, masażer do skalpu i maseczki do twarzy
najświeższa wymianka (prawie cała moja wishlista! - coś wspaniałego!)
butki na wiosnę za całe 38 zł już z przesyłką! uwielbiam je :)


A u was jak tam?
Coś wam się spodobało a może coś już miałyście?
Ja mogę już powiedzieć że kocham ten masażer! :)


Pozdrawiam
Żan

kolejne nowości :)

Stanowczo nie powinno się mnie wysyłać na zakupy, same zobaczcie ile znowu naznosiłam ;).

Zakupy biedronkowe i rossmanowe
podgrzewacze pomarańczowe (cudowny zapach, cały pokój mi pachniał :))
pudry do kapieli (wspominałam juz jak kocham kąpiele?) ;) wzięłam wersję wanilia + miód i owoce tropikalne, po raz pierwszy spotkałam się takim produktem, nie moge się doczekać testów :)
maseczki lirene (2 dla mamy, 2 dla mnie) wzięłam nawilżającą, odżywczą, piling enzymatyczny i przeciwzamrszczkową
tusz eveline - pisał o nim Kascysko - klik
odzywka eveline bardzo znana w blogosferze :) już mogę powiedzieć o niej że  rewelacyjnie nadaje się jako baza pod tusz
masełko isana z granatem - oferta limitowana więc musiałam je mieć!
szampon hipp bo okazało się że babydream jest całkowicie nie dla mnie


Zakupy na DOZie

1. Kozieradka (wreszcie! ale ten zapach... nie lubię magi :/)
2. Nagietek (skończył mi się więc uzupełniam zapasy :))
3. Saponics, ciekawa jestem jak się sprawdzi ;)












Poprosiłam tatę o zakup siemienia ;) Wykupił chyba wszystko co było w sklepie ;)


 Jeszcze do tesco zaszłam:
1. kolejna Bingo z shea (to już 3 opakowanie)
2. barwa tatarowo-chmilowa (mój ulubiony 'rypacz')


chyba powinnam zrobić sobie bana na jakiekolwiek zakupy ;)

Zakupy...

W styczniu jak już wcześniej pisałam miałam dość duże, niezapowiedziane denko. Zrobiło się przez to dość pusto w moim kosmetykowym kuferku, także musiałam pouzupełniać luki. :) Oto co wpadło w moje ręce:



1. Kule do kąpieli z Biedronki, 7 zł za opakowanie, wybrałam wersję owocową i słodką
    niedługo napisze o nich coś więcej

2. Maszynki do golenia (bardzo lubię te biedronkowe)
3. Żel micelarny BeBeuty, uwielbiam myć nim twarz, dodatkowo bardzo podoba mi się jego zapach :)
4. Płyn micelarny BeBeuty, z moim makijażem radzi sobie bez problemu, siostra tez zadowolona, mama przemywa nim twarz po myciu mydełkiem, kupiłam na spróbowanie, ale już robię zapasy ;)


5. Szampon Bambino, kupiłam z myślą o mamie, której nie pasują delikatne szampony, niestety nie sprawdził się, swędzi ją po nim głowa, myślałam, że w takim razie ja go zużyje, niestety mój skalp tez się z nim nie polubił... Może jest któraś chętna na jakąś wymianę?

6. Szampon Babydream, w fazie testów ;)


7. Siemię lniane :) zaczęłam wreszcie kurację z siemieniem i już czuję, że mój brzuch jest mi wdzięczny :)

 A oto i ostatni zakup, maska Bingo, za zdaną sesję :) 

(jakby były chetne jakieś dziewczyny z Lublina, to na Biernackiego 1, jest taka BożaApteka, maja tam wszystkie produkty bingo, zioła, Jantar, Z GP parę rzeczy
za tą maskę zapłaciłam 15,50, trochę drogo, ale jak bym chciała jedną czy dwie kupować przez internet to się opłaca)