Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chwile tygodnia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chwile tygodnia. Pokaż wszystkie posty

Chwile tygodnia X

I kolejny tydzień minął... Mój ostatni tydzień wakacji...

Można się delikatnie załamać
Więc żeby nie było smutno - spotkanie na placu zabaw!



I wizyta w bibliotece ;) Nowości do czytania!



Nie obyło się bez napadu na Tesco ;) Miałam ochotę na wszystkie smaki, których nie próbowałam wcześniej...
Mogę powiedzieć że wiśniowa jest przepyszna!
a ta Bubbly obok niej smakuje jak Aero



A oto mój sposób na wyciągnięcie wosku ;) lekko podgrzewam kominek i naciskam z jednej strony wosk - wyskakuje mi półkula :))



No a jak już wyciągnęłam stary to trzeba by nowym zapachnić dom! Melon jest intensywnie owocowy - taki trochę jakby mambe mi przypomina...



I moja najnowsza bransoleta! Od rodziców z jakiegoś ich niedzielnego wypadu. Dawno dostałam ale zapominałam pokazać zawsze ;). Jest mocno kolorowa i taka pozytywna. No i jak na nią patrze od razu mi słoneczniej!




Dodatkowo chciałam wam się poskarżyć na swój beznadziejny plan na studiach - porażka totalna...

A jak tam u was?

Pozdrawiam
Żan

Chwile tygodnia IX

Ten tydzień nie był za przyjemny bo i mnie choróbsko dopadło! Wstrętne! Przebrzydłe!

Tyle musiałam się tego nabrać:



By jakoś to sobie uprzyjemnić pochłaniałam orzechy



i serki (moje ulubione waniliowe)



Musiałam jednak zwlec się z łóżka i być na kursie - już końcówka...


Zakupy w wersji mini:


I porządki w szafie - wreszcie się za to zabrałam ;)


I to by było na tyle :)
A co tam u Was?

Pozdrawiam
Żan

Ps. Zapomniałam, jeszcze ciasto upiekłam - ze śliwkami - zdjęcia nie mam bo już zjedzone ;)

Chwile tygodnia VIII

A jakże! Powracam! Nie żebym nie siedziała w malinach tak jak ostatnio Wam mówiłam, ale przynajmniej trochę więcej się działo ;).

Na początek przedstawiam moje ulubione ciasteczka z biedronki - pychotka!



A teraz nowe nabytki!



i prezencik

ktoś coś może wie na temat tego dezodorantu?

i coś lakierowego (to wszystko przez dziewczyny z forum! ciągle gadają o nowych lakierach ;))



 I mój kominek  tez poddał się sesji fotograficznej ;) - w tym tygodniu intensywnie zaczęłam go używać (2 woski już spalone)


A jak tam Wasz tydzień?

Pozdrawiam
Żan

Chwile tygodnia VII

I znowu szalony tydzień! Dawałam z siebie wszystko by jak najszybciej się ze wszystkim uwinąć i zdążyć zrobić jak najwięcej przed powrotem siostry ze szpitala, która to urodziła synka 22 lipca (książęcy termin ;)). A oto i sprawca zamieszania -  Franciszek:


To po cioci jest taki słodki ;)

A czym się zajmowałam?
- sprzątałam siostrze pokój - czasami na facetach nie można polegać i szwagier jakiś nie w tym świecie był myślami ;)
- robiłam sałatki, ketchup z cukinii i dżemy - co by octem w domu czuć nie było gdy będzie maleństwo





- myłam słoiki, całe tony słoików ;)

- zbierałam i bawiłam się z jabłkami - suszyłam, robiłam ciasto (znowu to samo co ostatnio ale siostra tylko takie może jeść (no i drożdżowe jeszcze a takiego z kolei ja nie lubię :/))


- ze słodyczy to wcinałam tą czekoladę:
(bardzo dobra)

i te lody:

(bardzo smaczne i tanie do dostania w biedronce :), robi je niemiecka firma, coś w stylu naszej zielonej budki)

A jak minął wasz tydzień?

Pozdrawiam
Żan

Chwile tygodnia VI

A właściwie to dwóch ;)
Powiem Wam że ciężkie były... Albo nie miałam internetu, albo jeździłam załatwiać milion pięćset spraw na mieście, albo trzeba było jechać z siostrą do szpitala (nic jej nie jest, nie martwcie się)... A jak nie w rozjazdach to znowu spędzałam czas na swojej uroczej działeczce:
plewiąc ją (jak to możliwe że tak szybko zarasta??)

(na pierwszym planie bób, cukinia, ziemniaczki, potem buraczki, ogórki, koperek :))

lub rwałam owoce, ogórki robiąc przetwory

 (maszyneria robiąca sok porzeczkowy ;))

piekłam (wg tego przepisu)


dbałam o swoje zdrowie jedząc same pyszniutkie rzeczy z działeczki którą tak dzielnie plewię ;)



no i trochę mniej zdrowe ale i tak lepsze niż kupne - domowe fastfoody:

robię wg tego przepisu, na prawdę smakują jak z kfc!

Dostałam śliczną róże od Tżeta *.*


i sówkę od rodziców (z krzemienia pasiastego jest, ma mi dodawać jeszcze więcej optymizmu i energii :))

swoją drogą ten krzemień to ciekawa sprawa, opowiem Wam o nim kiedyś...

Przeczytałam:
wszystko w tamtym tygodniu, miałam jakiegoś spida ;)

A słuchałam tej płytki

jest naprawdę super, od odpływam myślami bardzo bardzo daleko :) Dostałam ją od NIE-MATKI-POLKI, polecam Wam serdecznie jej bloga, uwielbiam go czytać!


I chciałabym żebyście poznały moją lampkę solną, której wreszcie kupiłam żarówkę (po dwóch latach prawie ;))
  

                                                          
To by było na tyle, a jak Wam minął czas?




Pozdrawiam serdecznie z moim ulubionym piwkiem
Żan

Chwile tygodnia V

Witam wszystkich serdecznie :)

Na początek chciałabym Was bardzo przeprosić, że nie wytłumaczyłam od razu o co chodzi z zabawą podaj dalej... Mam nadzieję, że mi wybaczycie tą gafę (bardzo proszę *.*)
Kathinna wytłumaczyła wszystko w komentarzu, oto on:

A teraz pora na podsumowanie!
Ten tydzień był ostatnim moim tygodniem w szpitalu na praktykach - ogłaszam że rzucam fartuch w kąt na resztę wakacji!

Wzięłam się za siebie - ćwiczę na nowo, tym razem z Mel B. - brzuch i posladki.
Korzystam z tych filmików:

Powiem Wam że jestem bardzo zadowolona. Mel jest świetna!

Trochę nakupowałam :)

Khadi ciemny brąz - po weekendzie farbuje!
Olejek GP z olejkiem arganowym - musiałam go mieć!
balsam do loków Nivea - podobno jeśli służy, to tylko pierwsza butelka - na razie nie jest zły, mam po nim ładne loczki bez stylizatorów :)
Chusteczki antybakteryjne - kupiłam w biedronce za jakieś 3 zł chyba

Czwartek był dniem spotkań. Wyszłam z dziewczynami z praktyk na lody, gofry i co tam jeszcze.. Uśmiałam się nieźle - przepraszam za brak zdjęć - gapa nie wzięła aparatu...
A później, wieczorkiem zaliczyłam spacerek po mojej wsi z sąsiadką - tak blisko siebie mieszkamy, tak rzadko mamy okazję się spotkać :/

I byłam u dentysty w piątek :/ Masakra, miałam leczenie kanałowe... Okazało się że stara plomba mi się wykruszyła i pod nią zrobiła się próchnica...
ale żyję! mam się dobrze, w poniedziałek jadę na wypełnienie czy coś takiego...

Za to po powrocie do domu okazało się że półki na książki wreszcie są zamontowane - także poznajcie moją bibliotekę! :) (jeszcze nie cała ale już nie miałam dziś siły targać książek po schodach ;))


A jak minął Wasz tydzień?

Pozdrawiam
Żan

Chwile tygodnia IV

Hej, chcę was przeprosić za kilkodniową nieobecność - niestety nie miałam laptopa, więc nie miałam skąd do was pisać - mam nadzieję że wybaczacie i nadal będziecie do mnie zaglądać :).

I chwalę się! Zaczęłam wreszcie pić wodę, a dokładniej 1,5 l, tak więc teraz na mieście zobaczyć mnie można tylko z butelką w ręce ;)

W tym tygodniu byłam trochę zaganiana, mimo ciągłych praktyk malowałam siostrze pokój (a więc oto ja - nadworny malarz, życzy ktoś sobie mnie nająć? nieźle mi to wychodzi ;))


Nie dałam tez poczcie wytchnienia - co dziennie była jakaś przesyłka

z lewej - przesyłki reklamowe
z prawej - wymianka wizażowa i bańki chińskie (o których już niedługo!)

Wybrałam się tez na małe zakupy

lakier dla mamy, pianka dla mnie i dla niej

I bym zapomniała - odwiedziłam bibliotekę wreszcie! Patrzcie ile przytargałam ;)


 Zaczęłam też na nowo suplementem Vitalsss, ciekawa jestem jak poradzi sobie bez siemienia :)


Jestem bardzo ciekawa jak minął Wasz tydzień! Coś ciekawego się wydarzyło? :) obiecuje że po nadrabiam zaległości.

Pozdrawiam
Żan