27
lip
2013

Chwile tygodnia VII

I znowu szalony tydzień! Dawałam z siebie wszystko by jak najszybciej się ze wszystkim uwinąć i zdążyć zrobić jak najwięcej przed powrotem siostry ze szpitala, która to urodziła synka 22 lipca (książęcy termin ;)). A oto i sprawca zamieszania -  Franciszek:


To po cioci jest taki słodki ;)

A czym się zajmowałam?
- sprzątałam siostrze pokój - czasami na facetach nie można polegać i szwagier jakiś nie w tym świecie był myślami ;)
- robiłam sałatki, ketchup z cukinii i dżemy - co by octem w domu czuć nie było gdy będzie maleństwo





- myłam słoiki, całe tony słoików ;)

- zbierałam i bawiłam się z jabłkami - suszyłam, robiłam ciasto (znowu to samo co ostatnio ale siostra tylko takie może jeść (no i drożdżowe jeszcze a takiego z kolei ja nie lubię :/))


- ze słodyczy to wcinałam tą czekoladę:
(bardzo dobra)

i te lody:

(bardzo smaczne i tanie do dostania w biedronce :), robi je niemiecka firma, coś w stylu naszej zielonej budki)

A jak minął wasz tydzień?

Pozdrawiam
Żan