18
lip
2013

Zakupy, zakupy, zakupy :)

Oszalałam...
Dobrze że to wszystko nie jest dla mnie, bo by mnie chyba z domu wygonili ;)

Same zobaczcie co przytargałam :)

Zakupy rossmanowo - tescowe:

- moja ukochana odżywka Garniera
- zmywacz do paznokci
- olejek do mycia (zastępca bdfm, jestem ciekawa jak się sprawdzi)

Zamówienie z Lawendowej Szafy:


Tutaj na szczęście dla mojego portfela dla mnie tylko Ałun, który dzięki rabatom wyszedł mi za darmo :)
Ale recenzji szamponu też możecie się spodziewać, jest dla siostry, więc trochę jej go podbiorę ;)
Za to nad recenzjami kremów się zastanowię, jak mama i siostra będą współpracować to coś wam o nich opowiem ;)

Zakupy w sklepiku który znalazłam a Leclercu w Lublinie ( obok poczty, na samym dole ) i zamówienie z Dozu:


Soki są na prezenty dla dziadków i mamy :)
Wreszcie dorwałam mój żel Gorvity, jakoś jak miałam go kupić to nigdy nie było go na stanie, ale już jest mój! :)
Płyn do płukania bez alkoholu (bardzo go lubię)
jakaś maseczka na spróbowanie
2 bingacze, wprawdzie nie do końca dla mnie, ale coś z nich mam ;)


To tyle, niby nie wiele dla mnie ale jakoś mi się tłoczno zrobiła ;)

Pozdrawiam
Żan