I nie tylko nosa!
A mowa o
Tak tak, dobrze widzicie! Olej kokosowy i granatowa Isana to do mojego noska idealne połączenie zapachowe!
Ale nie tylko nosek jest zadowolony z niego, ciało też i to bardzo. Sam krem jak dla mnie słabiej nawilża niż wersja kakaowa, za to w połączeniu z olejem jest idelanie *.* Skóra jest cudownie miękka, nawilżenie utrzymuje się bardzo długo i do tego pachnę cudownie! (przynajmniej ja tak myślę)
A ponieważ jestem włosomaniaczką z krwi, kości i włosów ;) postanowiłam dać taką mieszankę na włosy, jakbym mogła inaczej. Moim lokom/falkom się spodobała, były mięciutkie i puszyste.
Jednak radzę uważać, ryzyko puchu dość duże, zwłaszcza w deszczową pogodę :)
To jak? Spróbujecie czy mam jeszcze trochę pozachwalać?
Pozdrawiam
Żan
A mowa o
Tak tak, dobrze widzicie! Olej kokosowy i granatowa Isana to do mojego noska idealne połączenie zapachowe!
Ale nie tylko nosek jest zadowolony z niego, ciało też i to bardzo. Sam krem jak dla mnie słabiej nawilża niż wersja kakaowa, za to w połączeniu z olejem jest idelanie *.* Skóra jest cudownie miękka, nawilżenie utrzymuje się bardzo długo i do tego pachnę cudownie! (przynajmniej ja tak myślę)
A ponieważ jestem włosomaniaczką z krwi, kości i włosów ;) postanowiłam dać taką mieszankę na włosy, jakbym mogła inaczej. Moim lokom/falkom się spodobała, były mięciutkie i puszyste.
Jednak radzę uważać, ryzyko puchu dość duże, zwłaszcza w deszczową pogodę :)
To jak? Spróbujecie czy mam jeszcze trochę pozachwalać?
Pozdrawiam
Żan