Niezbyt pokaźne, ale jest! ;)
Oto i ono:
A teraz po kolei :)
TWARZ
- żel micelarny Bebeauty - mam już kolejne opakowanie - moja recenzja
- płyn micelarny Bebeauty - bardzo go lubię, zapas w szafie jest ;)
WŁOSY
- szampon Dulgon - spodobał mi się, tutaj macie moją recenzję
- spray od glisskura - nigdy więcej go nie kupię, nie zamierzam męczyć włosów taką ilością protein w produkcie b/s
- odlewka balsamu na łopianowym propolisie - tutaj sprawa jest dziwna ;) za pierwszym użyciem miałam niesamowicie poplątane i szorstkie włosy, za drugim włosy nadal były splatane ale już miłe w dotyku, za trzecim były miękkie ale spuszone ;) nie kupię pełnowymiarowego opakowania
- pianka Isany - już wam o niej wspominałam szału u mnie nie zrobiła
CIAŁO
- żel do mycia Playboy - tutaj macie moją recenzję, chcę Wam powiedzieć że na początku nie przepadałam za jego zapachem, ale teraz żałuję że się skończył, zapach pod koniec opakowania stał się cudowny!
- dezodorant Adidas - naprawdę świetnie działa! używałam go ja i mama i nie mogę powiedzieć złego słowa o nim, utrzymywał świeżość cały dzień i ładnie pachniał, kupię go ponownie
PRÓBKI
- witaminy A + E, miały być do konserwowania mieszanek moich, ale w końcu je łykałam bo akurat nie miałam żadnego innego suplementu ;)
- maseczka wzmacniająca naczynka, Marion - brak efektów niestety...
- szampon Sanotint - rypacz, ładnie domył włosy, cudownie, owocowo, świeżo pachniał
- maseczka z zieloną glinką z biedronki - tutaj recenzja
- Kivvi, 2 kremy i piling mechaniczny - moja skóra bardzo je polubiła, dodatkowo pięknie pachniały! <3 szkoda że te kosmetyki są takie drogie...
I to by było na tyle!
A jak tam u was?
Pozdrawiam
Żan
Oto i ono:
A teraz po kolei :)
TWARZ
- żel micelarny Bebeauty - mam już kolejne opakowanie - moja recenzja
- płyn micelarny Bebeauty - bardzo go lubię, zapas w szafie jest ;)
WŁOSY
- szampon Dulgon - spodobał mi się, tutaj macie moją recenzję
- spray od glisskura - nigdy więcej go nie kupię, nie zamierzam męczyć włosów taką ilością protein w produkcie b/s
- odlewka balsamu na łopianowym propolisie - tutaj sprawa jest dziwna ;) za pierwszym użyciem miałam niesamowicie poplątane i szorstkie włosy, za drugim włosy nadal były splatane ale już miłe w dotyku, za trzecim były miękkie ale spuszone ;) nie kupię pełnowymiarowego opakowania
- pianka Isany - już wam o niej wspominałam szału u mnie nie zrobiła
CIAŁO
- żel do mycia Playboy - tutaj macie moją recenzję, chcę Wam powiedzieć że na początku nie przepadałam za jego zapachem, ale teraz żałuję że się skończył, zapach pod koniec opakowania stał się cudowny!
- dezodorant Adidas - naprawdę świetnie działa! używałam go ja i mama i nie mogę powiedzieć złego słowa o nim, utrzymywał świeżość cały dzień i ładnie pachniał, kupię go ponownie
PRÓBKI
- witaminy A + E, miały być do konserwowania mieszanek moich, ale w końcu je łykałam bo akurat nie miałam żadnego innego suplementu ;)
- maseczka wzmacniająca naczynka, Marion - brak efektów niestety...
- szampon Sanotint - rypacz, ładnie domył włosy, cudownie, owocowo, świeżo pachniał
- maseczka z zieloną glinką z biedronki - tutaj recenzja
- Kivvi, 2 kremy i piling mechaniczny - moja skóra bardzo je polubiła, dodatkowo pięknie pachniały! <3 szkoda że te kosmetyki są takie drogie...
I to by było na tyle!
A jak tam u was?
Pozdrawiam
Żan