Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kozieradka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kozieradka. Pokaż wszystkie posty

Powrót do kozieradki


Wspominałam Wam ostatnio, że mój eksperyment z maceratem czosnkowym nie wypalił przez wzmożone wypadanie (przyrost poprawił jedynie), więc w tym miesiącu wracam do kozieradki by to ustabilizować. Dodatkowo bardzo lubię czuć tą świeżość na głowie po nałożeniu jej :)

Jednak nadal walczę o przyrost, więc wykręciłam kolejny macerat. Tym razem kawowy
3 łyżeczki kawy zalałam podgrzanym olejem rzepakowym i odstawiłam w ciemne miejsce
będzie w sam raz po kuracji z kozieradką :)
Gdy będzie gotowy odcedzę go, dodam trochę aloesu i pantenolu dla lepszego wnikania składników (a może nawet dodam szczyptę kofeiny farmaceutycznej z zsk?)


Mam nadzieję, że ten eksperyment powiedzie się lepiej!

Próbowałyście?

Pozdrawiam
Żan

Kozieradka mój cud + macerat z czosnkiem

Pamiętacie jak pokazałam wam zdjęcia co się zrobiło z moimi włosami po babydreamie i przez stres?
dla przypomnienia:
po zaledwie paru użyciach kozieradki pokazać mogę na szczęście tylko tyle włosów:

Jak tu się nie cieszyć?


A co do maceratu... zamierzam go właśnie testować na porost, gdy skończę  kurację z kozieradką (3 tygodnie).
Jak?
Do wykonania maceratu wykorzystałam 3 ząbki czosnku, szklankę oliwy z oliwek i słoik ;)
czosnek obrałam i zalałam podgrzaną oliwą, całość odstawiłam w ciemne miejsce, będę codziennie mieszać. Po dwóch tygodniach, odcedzę i zaczną się testy :)
Po co?
oczywiście dla przyrostu, mam nadzieję, że ten eksperyment się powiedzie. 

:) 
próbowałyście?

kolejne nowości :)

Stanowczo nie powinno się mnie wysyłać na zakupy, same zobaczcie ile znowu naznosiłam ;).

Zakupy biedronkowe i rossmanowe
podgrzewacze pomarańczowe (cudowny zapach, cały pokój mi pachniał :))
pudry do kapieli (wspominałam juz jak kocham kąpiele?) ;) wzięłam wersję wanilia + miód i owoce tropikalne, po raz pierwszy spotkałam się takim produktem, nie moge się doczekać testów :)
maseczki lirene (2 dla mamy, 2 dla mnie) wzięłam nawilżającą, odżywczą, piling enzymatyczny i przeciwzamrszczkową
tusz eveline - pisał o nim Kascysko - klik
odzywka eveline bardzo znana w blogosferze :) już mogę powiedzieć o niej że  rewelacyjnie nadaje się jako baza pod tusz
masełko isana z granatem - oferta limitowana więc musiałam je mieć!
szampon hipp bo okazało się że babydream jest całkowicie nie dla mnie


Zakupy na DOZie

1. Kozieradka (wreszcie! ale ten zapach... nie lubię magi :/)
2. Nagietek (skończył mi się więc uzupełniam zapasy :))
3. Saponics, ciekawa jestem jak się sprawdzi ;)












Poprosiłam tatę o zakup siemienia ;) Wykupił chyba wszystko co było w sklepie ;)


 Jeszcze do tesco zaszłam:
1. kolejna Bingo z shea (to już 3 opakowanie)
2. barwa tatarowo-chmilowa (mój ulubiony 'rypacz')


chyba powinnam zrobić sobie bana na jakiekolwiek zakupy ;)