Hej!
Przepraszam, że nie mnie nie było, ale wynikło to z przyczyn niezależnych ode
mnie – nie miałam Internetu bo popsuł się livebox :/. A ponieważ nie posiadam
super nowoczesnego telefonu z dostępem do Internetu xd, także żyłam odcięta od
blogowego światka. Postaram się to jakoś
nadrobić, a tymczasem dla Was przygotowałam recenzję odzywki do włosów marki
Isana.
Oto ona:
Zapach ma niczym proszek do prania ;)
Konsystencja – idealna, nie jest za rzadka ani za gęsta,
łatwo wydobyć ją z opakowania i nie spływa z włosów.
Moje włosy wręcz wypijają ta odżywkę. Nie ważne ile jej
nałożę, prawie nie mam co spłukiwać… Jednak gdybym tego nie zrobiła powitałby
mnie przyklap.
Co zyskuje używając tej odzywki? Pięknie nawilżone włosy! I
to nie ważne czy długo czy krótko trzymam ją na głowie.
Ta odżywka robi to, co obiecał producent.
Włosy oprócz nawilżenia zyskują na blasku i z łatwością się
rozczesują.
Nie zauważyłam za to żadnego wpływu na skręt, ale też tego
nie oczekiwałam.
Odżywka nie podrażniła mi skóry głowy i gdy ją spłukałam nie
musiałam obawiać się obciążenia. Nie wpłynęła tez na przetłuszczanie się w
żadnym stopniu (nie przyśpieszyła go), mimo, że trzymałam ją blisko skalpu.
Skład:
Podsumowując – jest to tania odzywka, którą warto sprawdzić
na sobie.
Ja kupiłam ją za ok. 4 zł, a więc nawet gdyby się nie
sprawdziła, zużyłabym ją do mieszanek lub emulgowania oleju.
Miałyście z nią do czynienia?