Pamiętacie jak pokazałam wam zdjęcia co się zrobiło z moimi włosami po babydreamie i przez stres?
dla przypomnienia:
po zaledwie paru użyciach kozieradki pokazać mogę na szczęście tylko tyle włosów:
Jak tu się nie cieszyć?
A co do maceratu... zamierzam go właśnie testować na porost, gdy skończę kurację z kozieradką (3 tygodnie).
Jak?
Do wykonania maceratu wykorzystałam 3 ząbki czosnku, szklankę oliwy z oliwek i słoik ;)
czosnek obrałam i zalałam podgrzaną oliwą, całość odstawiłam w ciemne miejsce, będę codziennie mieszać. Po dwóch tygodniach, odcedzę i zaczną się testy :)
Po co?
oczywiście dla przyrostu, mam nadzieję, że ten eksperyment się powiedzie.
:)
próbowałyście?
dla przypomnienia:
po zaledwie paru użyciach kozieradki pokazać mogę na szczęście tylko tyle włosów:
Jak tu się nie cieszyć?
A co do maceratu... zamierzam go właśnie testować na porost, gdy skończę kurację z kozieradką (3 tygodnie).
Jak?
Do wykonania maceratu wykorzystałam 3 ząbki czosnku, szklankę oliwy z oliwek i słoik ;)
czosnek obrałam i zalałam podgrzaną oliwą, całość odstawiłam w ciemne miejsce, będę codziennie mieszać. Po dwóch tygodniach, odcedzę i zaczną się testy :)
Po co?
oczywiście dla przyrostu, mam nadzieję, że ten eksperyment się powiedzie.
:)
próbowałyście?