15
lut
2013

Moja miłość do kąpieli

Jak już wam wspominałam przy okazji ziołowych kąpieli uwielbiam spędzać czas w wannie :)
Jak mogę jeszcze porozstawiać wszędzie świece to już pełny relaks :).

niestety zapożyczone z internetu ;)
Jakiś czas temu pokazywałam Wam moje zakupy z biedronki, były tam m.in. kule do kąpieli (firmy body club)
Ostatnimi czasy potrzebowałam sporo relaksu więc trochę je po testowałam :)



Mama testowała słodkie zapachy a ja owocowe :)
Na pierwszy ogień poszło mleko z miodem, potem ja zużyłam owoce leśne :)
Kule super musują, delikatnie nawilżają (niestety nie jak te firmy organique) i ładnie pachną. Niestety zapach nie utrzymuje się na skórze i podczas kąpieli najbardziej intensywny jest podczas rozpuszczania się kuli...
Moja owocowa zabarwiła mi wodę na niebiesko, miałam smerfną kąpiel ;)



Zapachy są naprawdę ładne, niezbyt intensywne, bardzo przyjemne, nie chemiczne. Kule zawierają w swoim składzie olejek z avocado, wprawdzie nie za wiele ale podoba mi się to :)

Kule spełniły swoje zadanie, umiliły mi kąpiel, a za tą cenę : 7 zł za 3 warto kupić :).