16
lip
2013

Parę słów o BDFM

Zacznę tak trochę inaczej może, wszyscy wiemy że BDFM możemy kupić w Rossmanie, ale zauważyłam, że bardzo dużo dziewczyn ma problem ze zlokalizowaniem go na półce bo nie stoi wraz z resztą 'dzieciowych' rzeczy ;) Nie wiem jak u was ale u mnie zawsze stoi przy żelach pod prysznic (sprawdzałam w 6 rossmanach)... Mam nadzieję, że trochę pomogłam :)).

A teraz do rzeczy, oto on:


Cena: ok 10 zł
Co pisze producent?


Skład:
Aqua, Glycine Soja (Soybean) Oil, Sorbitol, Cocamidopropyl Betaine, Sodium Cocoamphoacetate, Cocamidopropyl Hydroxysultaine, Parfum, Sodium Chloride, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil, Glycerin, Whey Protein, Lactose, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Polyglyceryl - 10 Laurate, Polyglyceryl - 2 Laurate, Glyceryl Caprate, Xanthan Gum, Tocopherol, Citric Acid.
 
Moja opinia:
Uwielbiam go :). Tak serio serio ;) Zapach jest śliczny, taki delikatny i przynajmniej mi nie od razu kojarzy się z bobaskiem jak np przy babydreamie czy johnsonie :). Dla mnie to +. Dodatkowo gdy się nim myję nie ma szans na przesuszoną skórę a wręcz przeciwnie, nie muszę używać później balsamu! Idealnie nadaje się też do golenia (maszynką) - brak jakichkolwiek podrażnień. Już za to wszystko nie wiem jak mogłabym go nie lubić, ale jakby tego było mało nadaje się do mycia włosów. Moje wysokopory domywa zawsze, z niczym nie ma problemu, na dodatek nie plącze, nie podrażnia, nie wysusza a mam nawet wrażenie że koi moją skórę głowy gdy z czymś przesadzę. No i ta cena w stosunku do objętości!
Jedyne ale jakie mogę mieć to konsystencja, jest bardzo lejąca, ale kłopotu mi to zbytnio żadnego nie robi :).

A Wy co o nim myślicie?

Pozdrawiam
Żan

Ps. Wiem czego mi do szczęścia tylko potrzeba, innych etykiet! Może wtedy rodzina przestałaby się na mnie dziwnie patrzeć xd