Zakupy! :D

Czyli co nazbierałam w ostatnim czasie :). Odmawiałam sobie przez kwiecień, więc trochę tego jest.

Oto i one:

Od lewej:
Capitavit - ziołowy balsam do włosów
rypacz z biedronki: family z avocado za całe 3 zł, nie mogłam nie wziąć ;)
maska Bingo Spa z zieloną glinką
BDFM
Aloevit (etanol 96% - będzie jazda xD)
żel Isana z olejkiem: melon i gruszka
micelki biedronkowe (robię zapasy)
Witaminum A+E - jako dodatek do wcierek i toników w celu konserwacji
Marion, Maseczka z różową glinką
Marion 7 efektów

Miałyście coś z tych rzeczy? :)


Pozdrawiam
Żan

28 komentarzy:

  1. No i znowu nic stąd nie miałam :D ale zakupy fajne!:))

    OdpowiedzUsuń
  2. nic nie miałam ale nazwa rypacz szalenie mi się podoba:)

    OdpowiedzUsuń
  3. nic nie miałam :D ale rypacz rulez:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ładnie pachnie, jak się sprawdzi to by się nadawał do twojej serii po taniości :D

      Usuń
    2. oo właśnie;D dobry plan:D geniusz^^

      Usuń
  4. trzeba robic faktycznie robic zapasy tych miceli.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawa jestem jak się sprawdzi maska z Bingo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jestem po pierwszym użyciu, na razie mi się podoba :D

      Usuń
  6. zdradź mi, gdzie zawsze stoi BDFM w Rossku, bo nigdy go znaleźć nie mogę :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie on zawsze stoi przy żelach...

      Usuń
    2. hmm muszę się rozejrzeć, bo chyba ślepa jestem :(

      Usuń
  7. ładnie zaszalałaś ;) Jednak niczego z tych Twoich zakupów nie miałam;)


    Nominuję Cię do udziału w Liebster Blog ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Hmmm mnie ciekawi ten ziołowy balsam do włosów z Capitavit - a gdzie go kupiłaś w drogerii czy w aptece?

    OdpowiedzUsuń
  9. szampon i zel miałam ale w innych wersjach zapachowych :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Trochę tego jest :) miłego zużywania :)

    OdpowiedzUsuń
  11. mam micela z biedronki, w fazie testowania :) ale wszyscy chwalą, a sama nie dopatrzyłam się żadnych wad

    OdpowiedzUsuń
  12. mój ukochany BDFM <3 wczoraj pojechałam na noc do rodziców i możesz sobie wyobrazić mój krzyk przerażania, kiedy się okazało, że zapomniałam zabrać BDFM. miał mi służyć jako myjadło do ciała, włosów i twarzy :D

    OdpowiedzUsuń
  13. tylko micelki biedronkowe są mi znane :) ale w mojej biedronce już się chyba skończyły ;(

    OdpowiedzUsuń

Jestem wdzięczna za każdy pozostawiony komentarz, mam nadzieję, że miło spędziłeś czas czytając mojego bloga :)