Wiem, znikam teraz na długo, ale kto śledzi mnie na instagramie mógł już zauważyć, że zwiedzam Polskę z zaproszeniami na ślub ;) W związku z tym w ostatnim czasie w domu bywałam gościem, a co za tym idzie nie miałam dostępu do komputera. I tak mi ten czas uciekł przez palce. Fala upałów też zrobiła swoje, po całym dniu w pracy kleiłam się i jedyne o czym myślałam to prysznic i sen - za gorąco stanowczo! Zwłaszcza jak się pracuje w ciągłym ruchu i bez klimy... Ratowałam chociaż swoje nogi, które zaczęły puchnąć przez to wszystko. Pomagała mi w tym sól, którą Wam dzisiaj chcę pokazać.