U mnie też był wczoraj mikołaj! Anulkowy :**

Hej Kochani!
Zabawiłam się wczoraj z Wami w Mikołaja i dwie przesyłki czekają na wysłanie - mam nadzieję, że dziewczyny się zgłoszą, inaczej będę musiała wybrać dwóch nowych zwycięzców...

Jednak nie o tym dziś chciałam! Chciałam Wam się pochwalić paczką, która przywędrowała do mnie w piątek. Paczką złożoną z 3 paczek ;)
Sami zobaczcie:


Każde zawiniątko ma dla mnie oddzielną wiadomość:

Zgadniecie kto tak potrafi budować napięcie? TAK! To Anulka :** Wspominałam Wam o niej nie raz i na pewno nie raz jeszcze wspomnę. To wspaniała osoba, którą po prostu uwielbiam :). Po prostu musicie zajrzeć na jej bloga, ja tam przepadłam już od pierwszego razu, a to było 1,5 roku temu! Aniu, uwierzysz jak ten czas leci? :)
Ania jest też prowodyrem pewnych zmian u mnie, których niedługo będziecie świadkiem - ale na razie nic więcej nie powiem! ;)

A teraz już się chwalę zawartością pierwszej paczuszki, którą mogła otworzyć wczoraj - nie wcześniej! W końcu jestem grzeczną dziewczynką...


Cuda cudeńka!
Kolejna Yogi tea do spróbowania - te herbaty są niesamowite! Ciekawe w smaku saszetki od Madre Labs - na razie wypiłam jedną, coś nowego dla mojego podniebienia ; )
Truskawki na ostro produkcji Anulki są przepyszne do mięsa! Wczoraj w ten sposób znikło pół słoika... :D
No i ta sowa  <3


A tu już kolejne cuda do spróbowania:


Przepyszna czekolada do picia, którą wykorzystałam do kawy. Mmmm jak to by powiedział mój chrześniak.

Przesyłka zaskakująca i cudowna, jak jej nadawca. Dziękuję kochana!

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Jestem wdzięczna za każdy pozostawiony komentarz, mam nadzieję, że miło spędziłeś czas czytając mojego bloga :)