18
cze
2014

ShinyBox ma już 2 latka ;)

Witajcie!
Przepraszam Was za to, że mnie nie ma, ale na prawdę w tym momencie nie jestem w stanie myśleć o czymś innym niż egzaminy. Mogłabym Wam pisać tylko posty typowo fizjoterapeutyczne i coś czuję, że wymiękłybyście przy 3 ;). Także musicie mi wybaczyć chwilową nieobecność, obiecuje, że wszystko nadrobię, tylko potrzebuje jeszcze tydzień. Wrócę do Was prze-szczęśliwa albo załamana, zobaczymy...

Skoro już wyjaśniłam dlaczego mnie nie ma, pora na pokazanie shinyboxa, który dzisiaj do mnie przybył :).
Ciekawe tego co znalazło się w środku? Zapraszam.


Musze przyznać, że pudełeczko mnie trochę rozczarowało, ostatnio były takie śliczne, a to jest dla mnie za białe ;). Ale przyznaje wygląda elegancko.

A w środku:
ten produkt mnie w ogóle nie ucieszył, ale mama będzie zadowolona
uwielbiam tą firmę i jestem ogromnie ciekawa tego peelingu
termoochrony nie potrzebuje ale ma świetny skład by stać się serum na końce
ogromnie się ucieszyłam! Od dawien dawna chciałam wypróbować tą gąbeczkę i teraz mam na to szanse
nie wiem czy się pokuszę o używanie bo skład kompletnie do mnie nie przemawia
Dodatkowo:
idealny dodatek! mieszkam nad stawami i mam problemy z odgonieniem się od komarów
ciekawa sprawa, już wyszukuje gdzie znajdę ich salony...
chciałam i mam! pomadka peelingująca sama wpadła w moje ręce
 + jeszcze kupon rabatowy do bingospa

 Jak widać box jest bardzo bogaty. Nie licząc dezodorantu i próbki maseczki jestem ogromnie zadowolona z zawartości. Spełniły się moje dwa chciejstwa (gąbeczka i sylveco). A wartość zdecydowanie przekracza 39 zł które zapłaciłam.

Co myślicie o tym pudełeczku?