Balsam cedrowy do włosów

Witam!
Przepraszam, za krótką przerwę, już tłumaczyłam na FB, że czasami tak bywa, że nawet mi jest bardzo smutno... Dlatego też, nie byłam w stanie napisać recenzji żadnej :(. Ale już wracam!
Dziś jednak będzie krótko, ale treściwie o balsamie do włosów, który znany jest już w blogosferze, kto nie kojarzy, oto on:


Ja jestem z tych osób co opakowania Planeta Organica się bardzo podobają - te choineczki takie cudne! ;)
Plastik jest twardy, wiec pod koniec może być trudno wycisnąć balsam - ale wystarczy dodać trochę wody i gra gitara.
Otwarcie jest typu press, więc nawet jak butelka wyleci nam z dłoni nie ma szans by coś z niej uciekło.


Balsam pachnie dla mnie tak męsko. Ma przyjemną, dość gęstą konsystencje o delikatnym zielonkawym kolorze. Bez problemu rozprowadza się go po włosach i nie trzeba dużej ilości by wszystko było dokładnie pokryte balsamem.


Przejdźmy do działania:
- włosy tak śliskie, że zsuwa się gumka
- loczki zniknęły
- włosy wygładzone, ale w przypadku moich kochanych faloloczków nie ujarzmione, nie dociążone
- nie obciąża włosów
- zapach nie zostaje z nami po myciu
- włosy cudnie błyszczą
- nie podrażnia mojej skóry głowy

Czy kupię go ponownie? Chyba nie... Ja jednak ciągle walczę by mieć ładny skręt, a ten balsam mnie go pozbawia, więc mimo, ze był fajną przygodą, nie sięgnę po niego ponownie. Jestem ciekawa czy go miałyście i jak się u Was spisywał. :)





53 komentarze:

  1. Mam ochotę na niego już od dawna, ale teraz już wiem na sto procent - to coś dla mnie! Nie umiem wydobyć skrętu z moich fal, więc staram się je wygładzać...

    OdpowiedzUsuń
  2. mnie tylko ciekawi czy to coś by nie podrażniło łepetyny mej :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a tego zagwarantować niestety nie mogą :(

      Usuń
  3. Nie mam loków to u mnie sprawdziłby się idealnie. Jak pisałam Ci wczesniej. Kazdy ma chwile smutku. Jeszcze raz Cię mocno tulę i ściskam. Buziaki :-*:-*:-*

    OdpowiedzUsuń
  4. Mialam rokitnikowy, ale jakos tak bez szału. Fajny, dobry, ale nie zachęcał do sięgnięcia po inne wersje.
    Loczków nie daj!
    Mam nadzieję, że już wszystko dobrze *: i humor znowu dopisuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rokitnikowego nie miałam, ale ciekawi, bo moje włosy jeszcze nie miały do czynienia z rokitnikiem ...

      już lepiej :**

      Usuń
  5. Z opisu to coś dla mnie,uwielbiam efekt gładkich,śliskich włosów :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Te opakowania są tak cudne i kolorowe *o* Każda blogerka by chciała chyba je mieć ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Chyba nie dla mnie on Ci jest :D moje włosy gdyby je wyflaczyć z loczkowania ale nie ujarzmić to wygladałyby bardzo.... głupio :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Szkoda, że rozprostowuje fale. Jak znajdziesz coś co je podkreśla to daj znać, bo mi też na takim efekcie zależy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam parę takich produktów ;) Tylko, że niestety to co podkreśla moje falki, Twoich nie musi :(.
      U mnie świetnie spisują się proteiny mleczne :)

      Usuń
  9. A ja chętnie bym sprawdziła jakby spisał się na moich włosach ;D

    OdpowiedzUsuń
  10. Zawsze byłam ciekawa odżywek z tej firmy ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Myślę, że w przypadku moich prostych włosów spisał by się lepiej :) Może kiedyś po niego sięgnę :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak i mi się wydaje, że efekt na prostych włosach byłby powalający :)

      Usuń
  12. Ja lubię moje proste włosy.... także chyba dorzucę go do koszyka ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Dla moich prostych włosów byłby idealną propozycją - lubię efekty, które opisałaś ;)
    Miłego dzionka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak i mi się wydaje, że dla prostych włosów efekt musi być świetny :)

      Usuń
  14. ja już znalazłam swój sposób na ładny skręt. Zapraszam do mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. widziałam :) Ja też mam swoje sposoby, ale i tak szukam nowych :D

      Usuń
  15. Miałam go kiedyś i lubiłam. Fajnie działał na włosy i cudnie pachniał ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja mam naturalnie takie śliskie włosy, więc kosmetyk raczej nie dla mnie, choć jest ciekawy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och, zazdroszczę! Tylko ja bym chciała mieć śliskie fale... nawet nei wiem czy tak sie da xd

      Usuń
  17. Powiem szczerze, że nigdy o nim nie słyszałam.

    OdpowiedzUsuń
  18. Pierwszy raz widzę ten produkt, Miałam szampon i odżywkę PO, ale jakoś szału nie było ;/

    OdpowiedzUsuń
  19. A u mnie za bardzo nie wygładza, rokitnikowy był w tym lepszy. Że też u mnie musi być zawsze odwrotnie niż u wszystkich!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak zawsze to jeszcze nie jest tak źle, bo możesz sobie założyć że zadziała odwrotnie, ale gorzej jakby raz było tak samo a raz inaczej ;)
      :*

      Usuń
  20. hmmm może jak będę następnym razem zamawiać coś to zamówię i ten balsam do spróbowania :) kusicielka! :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Czekam na relacje ze spotkania!:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Moje włosy delikatnie się falują i bardzo to lubię więc chyba sie nie skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  23. kiedyś muszę go wypróbować skoro włosy są śliskie :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Zależy mi na wygładzeniu, więc chyba się skuszę :-)

    OdpowiedzUsuń
  25. jak pozbawia skrętu to nie dla mnie;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Szkoda, że do końca się nie sprawdził .

    OdpowiedzUsuń
  27. Też mam kręcone włosy i pewnie ten balsam by się na nich nie sprawdził, skoro skręt po nim znika, ale kto wie :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Pierwszy raz słyszę o tym balsamie i z tego, co o nim piszesz wydaje się być dobrą opcją dla mojej siostry. Podeślę jej info o nim :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Nie miałam go choć przy moim typie włosów mógłby całkiem dobrze się spisać :)

    OdpowiedzUsuń
  30. O balsamie cedrowym jeszcze nie słyszałam, ale przydałby mi się do ogarnięcia czupryny;)

    Pozdrawiam i w wolnej chwili zapraszam do mnie:)

    OdpowiedzUsuń

Jestem wdzięczna za każdy pozostawiony komentarz, mam nadzieję, że miło spędziłeś czas czytając mojego bloga :)