Puder transparentny od mySecret

Tak tak tak...
się rozkręciłam i lecę z kolorówką dalej ;).
Jak tak dalej pójdzie to zacznę makijaże pokazywać xd.
Wiem, wiem, nie przesadzajmy...

Dziś o takim o cudaczku:

Znany jest, wiem, nie brakuje pochlebnych opinii o nim. Nabyłam swój przez Ernestynę, pokazała zakupy i pokusiła mnie nim. Kupiłam go za grosze gdy -40% było w Naturze.

Opakowanie mi się podoba. Proste takie, porządne - tyle razy mi upadł a tu nic! Tylko napisy delikatnie zaczęły się ścierać - smuteczek...


12 g starczy na wieki... Coś czuję, że jak nie zacznie mnie uczulać czy coś to pobędzie ze mną dłużej niż rok.
Chociaż jakoś wcale go nie pokochałam. Mimo tego wszystkiego co można wyczytać, że on taki cudowny.

Wygodnie mi się go pędzlem nakłada.
Nie bieli.
Matuje... na godzinę ;) No chyba że nałożymy go na prawdę sporo, na granicy efektu maski, wtedy spokojnie wytrzymuje pół dnia.
Nie kryje - no bez jaj, przecież on jest transparentny...
Ładnie łączy się z podkładem.
Róż i bronzer ładnie mi się na nim trzymają.
Nie zapycha.
Skóra wygląda na wygładzoną (ale to może być tylko taka moja fatamorgana - widzę co chce widzieć xd)

Ernestyna twierdzi że ładnie pachnie - ja ni chu chu nic nie czuje. A wwąchiwałam się jak głupia.


Ale lubię go. Mimo, że tak mało robi. Choroba mnie wiedzieć czemu. Ktoś? Coś? Jakaś interpretacja mojego lubienia? ;)


38 komentarzy:

  1. he he :p ja nie wiem co Ty w nim lubisz :) troszkę słabo matuje, ale może być :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hmm, on taki sam w sobie jest przyjemny xd

      Usuń
  2. Nie znam tego cudaka ;) I chyba wolę swój Stay Mette z Rimmela - także transparentny ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ej! Wszystko na mnie teraz :P Też go lubię, nie wiem za co...Mój ładnie pachnie - pudrowo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twoja wina, twoja wina, twoja bardzo wielka wina xd

      Usuń
    2. Nie moja wina, że tak ciekawie opowiadam :P

      Usuń
  4. Bardzo go lubię mimo podobnych odczuć :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Odpowiedzi
    1. to jeśli potrzebujesz konkretnego matowania to nie kupuj ;)

      Usuń
  6. ja używam ryżowego palladio i jest rewelacyjny ,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wierzę :) ja na pewno kupię kiedyś ryżowy i bambusowy :)

      Usuń
  7. Transparentny najlepsza sprawa, choć nieraz drogi. :) Ja mam od Ardteco i pięknie wtapia się w podkład.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. e tam, dobre wcale nie są drogie ;) Trzeba tylko dobrze poszukać. Np taki bambusowy z enaturalne, albo jeszcze z takiego fajnego sklepu który jak na złość nei pamiętam, czy jedwabny.. dobre, tanie pudry. Jeszcze ich nie mam bo trzeba zamawiać przez internet a mi się nie chce ;) Kupię jak tego gagatka wykończe :)

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. niby nic nie straciłaś ale na prawdę go lubię ;)

      Usuń
  9. Ja wiem, że może mój komentarz trochę odbiega od tematu, ale na jednym zdjęciu obok podkładu jest pędzelek. Czy taki pędzelek jest ze specjalnego włosia?;)

    Pytam naprawdę poważnie, bo w przypadku pędzelków do golenia ma to znaczenie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Włosie w pędzlach do makijażu może być naturalne i syntetyczne, ja częściej wybieram syntetyczne bo jest mniejsza szansa na to ze uczuli. Ważny jest kształt pędzla i miękkość włosia (by się nie drapać po twarzy) :)

      Usuń
  10. Ja mam z essence bambusowy puder. Użyłam tylko podczas wesela - raz. Na co dzień nie używam, ale dlatego, ze zapominam. Muszę wypróbować i wtedy ocenię tego rodzaju produkt. A tego nie miałam.

    P.S. Jak to robisz, że uczestniczysz w tylu spotkaniach blogerskich? Mogłabyś podpowiedzieć jak takie znaleźć i się spróbować dołączyć?
    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja bambusowy mam zamiar kupić z enaturalnie, ale to jak ten wykończę ;)

      wysłałam ci wiadomość na fb :*

      Usuń
  11. Ja go nigdy nie miałam ale czuję, że ja bym go ot tak nie polubiła.. bo jestem strasznym "tłuściochem" i u mnie taki krótkotrwały mat by nie przeszedł :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Skoro matuje na godzinę to u mnie by się na pewno nie sprawdził :P-

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie miałam tego pudru,u mnie najlepiej sprawdza się Paese bambusowy-to na upały.W inne dni Bourjois :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja mam z essence i póki co nie zamierzam go zmieniać♥ i matowi rewelacyjnei

    OdpowiedzUsuń
  15. Miałam ale sie z nim nie polubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Skoro matuje tylko na godzinę to raczej bym go nie polubiła :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie znam, ale raczej nie dla mnie, fajnie że go lubisz, ale patrząc na Twoją cerę, nieskazitelną!, wcale się nie dziwię ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Matuje na krótko, bardzo krótko.... szkoda, ale fajnie, że go lubisz. Mimo wszystko.

    OdpowiedzUsuń
  19. Lubię sypkie pudry i szukam dobrze matującego

    OdpowiedzUsuń
  20. No mnie on tak nie za bardzo kusi ;)
    Ja mam ulubieńca z Pierre Rene i nie szukam nic innego ;)

    OdpowiedzUsuń

Jestem wdzięczna za każdy pozostawiony komentarz, mam nadzieję, że miło spędziłeś czas czytając mojego bloga :)