3
lis
2014

Październikowy projekt denko

Hej!
Miesiąc minął, weekend też, a więc uznałam, że pora na denko! :)
Nie jest za duże, za to zużyłam sporo świetnych produktów i już za nimi tęsknie!

Wszystko razem - jak widać, nie ma tego zbyt dużo. Skupiłam się na zużywaniu próbek, odlewek, miniaturek w tym miesiącu :).

Produkty do twarzy:

1. Micel z Garniera - doskonale wszystkim znany, u mnie jednak bez zachwytów - słabo, bardzo słabo wręcz, radził sobie ze zmywaniem makijażu oczu i dodatkowo delikatnie podrażniał mi oczy (zaczął jakoś w połowie butelki - kończyła go siostra przez to)
2. Matujący płyn micelarny - tonik od Tołpy - fajny, matujący tonik, więcej do niego nie wrócę bo jak już Wam wspominałam przerzucam się powoli na bardziej naturalną pielęgnację.
Pisałam o nim recenzję - TUTAJ
3. Lipowy płyn micelarny od Sylveco - mój absolutny HIT! Na pewno kupię go ponownie! TUTAJ recenzja
4. Rumiankowy żel do mycia twarzy od Sylveco - bardzo przyjemny, delikatniejszy od tyminkowego, na pewno kiedyś jeszcze po niego sięgnę - KLIK do recenzji
5. Żel z kolagenem i świetlikiem pod oczy i na powieki - dziwna sprawa, gdy używałam go tylko na okolice oczu to mnie piekło, a gdy wysmarowałam nim całą twarz to już nie ;) Zużyłam go więc jako serum - ale za wiele przez to nie dostrzegłam efektów.


Produkty do ciała:

1. Mydło South od France - cudowne! Pokochałam je całkowicie :) Pod koniec nawet używałam je do twarzy - świetnie zmywało resztki makijażu, bardzo dobrze oczyszczało, skóra nie była przesuszona ani ściągnięta, szczypało jednak delikatnie w oczy gdy się tam dostało. TUTAJ recenzja
2. Żel do ciała Isana z Passiforą - cudowny zapach i kiepska wydajność ;)
3. Ujędrniająco - wygładzający krem do ciała - przyjemny balsam, dla mnie jednak stanowczo za słabo nawilżał i zapach niezbyt przypadł mi do gustu

Produkty do włosów:

1. Odlewka tureckiego olejku do włosów, który dostałam od Kociambra :* - włosy ślicznie mi po nim błyszczały i podobał mi się jego ziołowy zapach
2. Odlewka maski Lady Spa od Eter - jakie ja mam po niej cudowne loczki to bajka! I ten zapach *.*
3. Serum do włosów z Apteczki Babuni - bardzo przyjemne, zwłaszcza jak Wasze włosy tak jak moje lubią miód i proteiny mleczne, jednak staram się unikać protein w produktach bez spłukiwania.

Próbki i inne takie:

1. Kawiorowy mus do ciała od Clarena - nie polubiłam się, jakiś taki lepiący i zapach mi się nie podobał
2. Nawilżający balsam do ciała z masęłm shea od Love me green - CUDOWNY! Wspaniały zapach i świetne działanie, na pewno kupię kiedyś pełnowymiarowy kosmetyk.
3. Emolient do skóry suchej od Dermedic - strasznie  śmierdział :/
4. Wyszczuplający balsam do ciała od Love me green - fajny, ale bez szaleństw
5. Masło do ciała od The secret soap store - bez szaleństw, niezbyt mi się podobało, ale ładne miał drobinki ;)
6. Maseczki od Dermedic - w tym miesiącu postaram się o kolejną recenzję :)
7. Próbki kremu pod oczy, serum i maseczki Bee Pure - odczuwałam po nich lekkie pieczenie
8. Declare Ski Natura serum do twarzy - bardzo przyjemne, narobiłam sobie ochoty na więcej
9. Uzupełnienie do odświeżacza powietrza, który opisywałam TUTAJ