Maska - peeling

I mam kolejnego ulubieńca! Znowu od Tołpy i znowu z serii z czarną różą - pokochałam ten zapach i zdaje się że moja skóra polubiła się z tym składnikiem :).


Dziś na celowniku odżywcza maska - peeling regenerująca:


Saszetka składa się z dwóch części, dzięki czemu, aż dwa razy możemy cieszyć się z używania tej maseczki.
Grafika, tak jak już chwaliłam we wcześniejszym poście bardzo mi się podoba.

I znów producent zasypuje nas informacjami:



Skład:

znów kiepska jakość, ale jak bym się nie starała ta czcionka i tak wychodzi mi niewyraźna...


A jak z działaniem?
Od razu muszę powiedzieć, że masaż wykonywałam tylko w strefie T by nie podrażniać moich policzków, ponieważ piling mechaniczny im nie służy. Drobinki pilingujące są dosyć ostre - jednak bez przesady, dzięki czemu nie nabawimy się podrapanej twarzy, za to uzyskujemy bardzo przyjemny efekt oczyszczenia i wygładzenia.
Jednak największą niespodzianką była moja skóra po zmyciu maseczki... Była cudownie miękka, delikatnie napięta, nawilżona i zmatowiona - właściwie mogłam ją tak zostawić, bez makijażu i innych zabiegów bo prezentowała się cudownie. Aż nie mogłam się nadziwić, że może wyglądać tak ładnie...
Dodatkowo wspominany przeze mnie już zapach czarnej róży - cudo! Na prawdę umila spędzony czas z tą maseczką.

Miałam o niej jeszcze dzisiaj nie pisać, zostawić na kiedy indziej, ale jutro jest dzień darmowej dostawy a sklep internetowy Tołpy się do niego przyłączył, dzięki czemu dzisiaj możecie nabyć tą maseczkę i piling opisywany przeze mnie wcześniej bez kosztów wysyłki.
Ja wam serdecznie polecam!

Pozdrawiam
Żan



Fakt, że produkt ten otrzymałam za darmo nie wpłynął na moją opinie.

21 komentarzy:

  1. jak tak zadziałała na Twej facjacie to aż moja się ozwała z pretensją że też chce :D

    OdpowiedzUsuń
  2. ja ostatnio przeglądałam maseczki w saszetkach z tej firmy ale jeszcze się nie skusiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Raczej jej nie przetestuję. Mam cerę naczynkową więc staram się używać tylko pilingów enzymatycznych.

    OdpowiedzUsuń
  4. W takim razie bardzo chętnie wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  5. To ja też muszę wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  6. widzę te kosmetyki Tołpy cały czas w Rossmannie.... :D a jeszcze żadnego nie zgarnęłam

    OdpowiedzUsuń
  7. efekty brzmią zachęcająco :) ja nie stosuję peelingów mechanicznych, ale może właśnie warto wypróbować chociaż na czoło ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nigdzie nie widzę, czy ta maska jest do skóry wrazliwej i czy nie wysusza i czy oczyszcza?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wg producenta jest do skóry wrażliwiej jednak ja nie potrafię ocenić bo moja taka nie jest. A jeśli chodzi o nawilżenie to tak jak napisałam - spisała się, skóra była po niej cudowna :)

      Usuń
  9. Ciekawa propozycja, ta czarna róża mocno intryguje :)

    OdpowiedzUsuń
  10. no to już wiesz, że dostaniesz taki w avonie :) rzadko jest w katalogu, ale często w dodatkach dla konsultantek, więc jak masz jakąś znajomą to możesz poprosić :) ja akurat sobie go wyczaiłam za całe, szalone 13 zł! ;d

    OdpowiedzUsuń
  11. Ciekawa maseczka ja jednak nie przepadam za wersjami saszetkowymi i raczej kupuję pełowymiarowe produkty oczywiście jak są dostępne :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ale kusisz chyba ją niedługo otworzę ;) Świetna recenzja ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Musze sie pochylić nad nia bo do tej pory z ta marka się nie polubiłam...

    OdpowiedzUsuń
  14. akurat ze strony Tołpy nie będę nic zamawiać teraz, ale za tą maską się rozejrzę w sklepie.

    OdpowiedzUsuń
  15. Nigdy nie miałam do czynienia z czarną różą:) Chętnie zapoznałabym się z zaprezentowanym produktem:) Zależy mi na poznaniu tego charakterystycznego zapachu:)

    OdpowiedzUsuń
  16. oo, to chętnie wypróbuję też na strefę T, fajnie, że napisałaś jednak dzisiaj, bo będę zamawiać różne rzeczy : ) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  17. Jestem ogromnie ciekawa serii Botanic od Tołpy - jeszcze nie miałam żadnego z tych nowych kosmetyków.

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie miałam, ale chętnie przetestuje :)

    OdpowiedzUsuń

Jestem wdzięczna za każdy pozostawiony komentarz, mam nadzieję, że miło spędziłeś czas czytając mojego bloga :)