20
mar
2014

Dwa niewypały od Revitalash

Wszyscy wiedzą, że Revitalash ma genialne odżywki do rzęs - działają bez dwóch zdań znakomicie. Jednak co z resztą ich produktów? Tu zaczynają się schody...
Jestem posiadaczką bazy i tuszu do rzęs tej firmy, oto one:


Ładniutkie opakowana, prawda? Eleganckie takie, robią dobre wrażenie :)
Baza ma niebieskie otwarcie, dzięki czemu nie pomylimy ich w biegu.

Ale przejdźmy do konkretów. Dziś będzie zwięźle - plusy i minusy, nie chcę się rozpisywać o tych produktach... O opakowaniach już nie będę wspominać - jednak za to oba produkty maja po plusie :).

Tusz idzie na pierwszy ogień:

Plusy:
- idealna, głęboka czerń
- długo utrzymuje swoją świeżość - nie zaschnie nam szybko w opakowaniu

Minusy:
- jest bardzo mokry przez co długo wysycha na rzesach, a więc trzeba bardzo uważać:
a) przy nakładaniu - by nie posklejać rzęs
b) po nałożeniu by nie mieć poodbijanych rzęs na powiekach i policzkach

- krótko utrzymuje się na rzęsach (a przynajmniej moich) - nie ma szans by wytrzymał cały dzień
- gdy jest wilgotno (a jak pada to już katastrofa totalna) ląduje pod oczami robiąc pandę
- nie wydłuża/nie pogrubia/nie podkręca
- cena: ok 90 zł

A teraz baza:

Pierwszy raz spotykam się z bazą, która ma niebieski kolor. Dla mnie ten kolor jest minusem, ponieważ zdarzyło mi się nie pokryć jej dokładnie tuszem a źle mi jak mam na niebiesko (choćby trochę) podkreślone rzęsy.

Plusy:
- brak

Minusy:
- nie przedłuża trwałoścituszu
- cena: ok 70 zł
- tusz zaczyna się szybciej kruszyć jak ją użyje

Podsumowując - jestem ogromnie rozczarowana! Spodziewałam się czegoś więcej po tak drogich produktach...

Pozdrawiam
Żan