Hej!
Był TAG, było Odjechane filcowanie to może teraz recenzja? Co powiecie? :))
Dziś będzie krótko i na temat ;)
Oto bohater dnia:
czyli inaczej: balsam do włosów - Aktywator wzrostu od Bania Agafii
saszetka ta przyciąga wzrok, nie wie jak Wy, ale ja mam ochotę wszystkie wykupić ze sklepu ;)
są zgrabne, mają ładną grafikę, łatwo się je używa i mamy pewność zużycia produktu do końca, są jednak jeszcze do dopracowania, bo łatwo się rozwalają... moja po jakimś czasie się porozklejała o tak:
o ile gdy kupimy peeling czy coś na mniej użyć to w porządku, jednak ja używałam tego balsamu 3 tygodnie i tego już nie wytrzymała...
Od producenta:
Balsam do włosów specjalny - aktywator wzrostu - stworzony na bazie specjalnie dobranych ziół przeznaczonych do pielęgnacji osłabionych włosów. Naturalne składniki aktywne mają dobroczynny wpływ na skórę głowy, intensywnie odżywiają cebulki włosowe, stymulując wzrost włosów. Balsam wygładza włosy, zmiękcza i ułatwia rozczesywanie.
Wyciąg z igieł syberyjskiej sosny karłowej - bogaty w aminokwasy i witaminę C, przywraca witalność i gęstość włosów.
Pięciornik niski - przywraca włosom miękkość, ułatwia układanie i rozczesywanie
Korzeń łopianu - zawiera proteiny, witaminy A, B, E i P, wzmacnia korzenie włosów.
Olej eleuterokoka kolczastego - wzmacnia odżywienie cebulek włosowych
Organiczny ekstrakt dziurawca - zapobiega łamliwości włosów.
Olej z ałtajskiego rokitnika - jest bogatym źródłem witamin, intensywnie odżywia skórę głowy.
PRODUKT ZAWIERA 100% NATURALNYCH SKŁADNIKÓW
Sposób użycia: nanosimy balsam aktywator na wilgotne, umyte włosy, rozprowadzamy na całej długości włosów, pozostawiamy na 2-3 minuty, zmywamy wodą.
Skład:
Aqua , Cetearyl Alcohol, Glycerin, Behentrimonium Chloride, Cetrymonium Chloride, Quaternium-87, Hydroxyethylcellulose, Cetrimonium Bromide, Pinus Pumilio Leaf Extract (syberyjska sosna karłowa), Organic Hypericum Perforatum Extract (organiczny ekstrakt dziurawca), Potentilla Supina Extract (pięciornik niski), Arctium Lappa Root Extract (korzeń łopianu), Eleutherococcus Senticosus Root Extract (eleuterokok kolczasty), Rosmarinus Officinalis Oil (olejek eteryczny rozmarynu), Hippophae Rhamnoides Fruit Oil (olej z rokitnika ałtajskiego), Benzyl Alcohol, Sorbic Acid, Benzoic Acid, Citric Acid, Parfum.
Balsam ten nie stosowałam według zaleceń tylko po swojemu ;), czyli wcierałam w skórę głowy na noc.
Używałam go 3-4 razy w tygodniu przez prawie miesiąc. A więc niezły wynik jak na taki balsam :)
Jak się sprawdził?
Przez te 3 tygodnie włosy urosły mi 2,5 cm! Bardzo dobry wynik, biorąc pod uwagę fakt, że bez niczego przybywa ich 1 cm miesięcznie.
Balsam nie podrażniał skalpu, nie uczulił, a wręcz mam wrażenie, że łagodził go. Wcieranie go było dla mnie przyjemnością, do tego ten śliczny, słodko-ziołowy zapach.
Nie stosowałam go na długość bo po prostu było mi go szkoda, więc nie wiem czy wygładza i pomaga w rozczesywaniu. Wiem za to na pewno, że nie pomaga na wypadanie włosów. Chociaż kto wie? może gdyby go dłużej używać?
Jestem pewna, że to nie jest moja ostatnia przygoda z nim. Na pewno kupię więcej saszetek i od razu szampon do kompletu. Zwłaszcza że cena - 4,50 zł - nie jest zawrotna.
Miałyście go może?
Pozdrawiam
Żan
Był TAG, było Odjechane filcowanie to może teraz recenzja? Co powiecie? :))
Dziś będzie krótko i na temat ;)
Oto bohater dnia:
czyli inaczej: balsam do włosów - Aktywator wzrostu od Bania Agafii
saszetka ta przyciąga wzrok, nie wie jak Wy, ale ja mam ochotę wszystkie wykupić ze sklepu ;)
są zgrabne, mają ładną grafikę, łatwo się je używa i mamy pewność zużycia produktu do końca, są jednak jeszcze do dopracowania, bo łatwo się rozwalają... moja po jakimś czasie się porozklejała o tak:
o ile gdy kupimy peeling czy coś na mniej użyć to w porządku, jednak ja używałam tego balsamu 3 tygodnie i tego już nie wytrzymała...
Od producenta:
Balsam do włosów specjalny - aktywator wzrostu - stworzony na bazie specjalnie dobranych ziół przeznaczonych do pielęgnacji osłabionych włosów. Naturalne składniki aktywne mają dobroczynny wpływ na skórę głowy, intensywnie odżywiają cebulki włosowe, stymulując wzrost włosów. Balsam wygładza włosy, zmiękcza i ułatwia rozczesywanie.
Wyciąg z igieł syberyjskiej sosny karłowej - bogaty w aminokwasy i witaminę C, przywraca witalność i gęstość włosów.
Pięciornik niski - przywraca włosom miękkość, ułatwia układanie i rozczesywanie
Korzeń łopianu - zawiera proteiny, witaminy A, B, E i P, wzmacnia korzenie włosów.
Olej eleuterokoka kolczastego - wzmacnia odżywienie cebulek włosowych
Organiczny ekstrakt dziurawca - zapobiega łamliwości włosów.
Olej z ałtajskiego rokitnika - jest bogatym źródłem witamin, intensywnie odżywia skórę głowy.
PRODUKT ZAWIERA 100% NATURALNYCH SKŁADNIKÓW
Sposób użycia: nanosimy balsam aktywator na wilgotne, umyte włosy, rozprowadzamy na całej długości włosów, pozostawiamy na 2-3 minuty, zmywamy wodą.
Skład:
Aqua , Cetearyl Alcohol, Glycerin, Behentrimonium Chloride, Cetrymonium Chloride, Quaternium-87, Hydroxyethylcellulose, Cetrimonium Bromide, Pinus Pumilio Leaf Extract (syberyjska sosna karłowa), Organic Hypericum Perforatum Extract (organiczny ekstrakt dziurawca), Potentilla Supina Extract (pięciornik niski), Arctium Lappa Root Extract (korzeń łopianu), Eleutherococcus Senticosus Root Extract (eleuterokok kolczasty), Rosmarinus Officinalis Oil (olejek eteryczny rozmarynu), Hippophae Rhamnoides Fruit Oil (olej z rokitnika ałtajskiego), Benzyl Alcohol, Sorbic Acid, Benzoic Acid, Citric Acid, Parfum.
Używałam go 3-4 razy w tygodniu przez prawie miesiąc. A więc niezły wynik jak na taki balsam :)
Jak się sprawdził?
Przez te 3 tygodnie włosy urosły mi 2,5 cm! Bardzo dobry wynik, biorąc pod uwagę fakt, że bez niczego przybywa ich 1 cm miesięcznie.
Balsam nie podrażniał skalpu, nie uczulił, a wręcz mam wrażenie, że łagodził go. Wcieranie go było dla mnie przyjemnością, do tego ten śliczny, słodko-ziołowy zapach.
Nie stosowałam go na długość bo po prostu było mi go szkoda, więc nie wiem czy wygładza i pomaga w rozczesywaniu. Wiem za to na pewno, że nie pomaga na wypadanie włosów. Chociaż kto wie? może gdyby go dłużej używać?
Jestem pewna, że to nie jest moja ostatnia przygoda z nim. Na pewno kupię więcej saszetek i od razu szampon do kompletu. Zwłaszcza że cena - 4,50 zł - nie jest zawrotna.
Miałyście go może?
Pozdrawiam
Żan