Wreszcie aktualizacja!
Wiem, że ostatnio zaniedbałam bloga, ale na prawdę nie wyrabiałam na zakrętach... Mam nadzieję, że w następnym tygodniu będę mogła częściej do Was wpadać bo się stęskniłam!
Zaraz wpadam w odwiedzinki do Was, a tymczasem prezentuje włoski wrześniowe:
Nie jestem z nich zadowolona ostatnimi czasy...
młodzież odstaje za wszystkie czasy, nie chcą ładnie się skręcić (chociaż do zdjęcia i tak wyglądały znośnie), wypadają i mało co im pasuje...
aż boję się co będzie w tym miesiącu bo nie mam dla nich za wiele czasu i je susze więc są teraz bardziej na prosto...
i chyba muszę je wreszcie zahennować...
A teraz żeby zakończyć miło ten post zostawiam Was z moją herbatką! cudną, przepyszną!
Tżet mi poprawił humor, który w tym tygodniu miałam na prawdę okropny...
Pozdrawiam
Żan
Wiem, że ostatnio zaniedbałam bloga, ale na prawdę nie wyrabiałam na zakrętach... Mam nadzieję, że w następnym tygodniu będę mogła częściej do Was wpadać bo się stęskniłam!
Zaraz wpadam w odwiedzinki do Was, a tymczasem prezentuje włoski wrześniowe:
Nie jestem z nich zadowolona ostatnimi czasy...
młodzież odstaje za wszystkie czasy, nie chcą ładnie się skręcić (chociaż do zdjęcia i tak wyglądały znośnie), wypadają i mało co im pasuje...
aż boję się co będzie w tym miesiącu bo nie mam dla nich za wiele czasu i je susze więc są teraz bardziej na prosto...
i chyba muszę je wreszcie zahennować...
A teraz żeby zakończyć miło ten post zostawiam Was z moją herbatką! cudną, przepyszną!
Tżet mi poprawił humor, który w tym tygodniu miałam na prawdę okropny...
Pozdrawiam
Żan