22
wrz
2013

Zrób to sam II

Wreszcie udało mi się porobić trochę kosmetyków! Zaszalałam i zrobiłam AŻ dwa ;)
Na dodatek banalnie proste!
Jeśli chcecie TUTAJ macie pierwszy post z tej serii :)

A teraz do rzeczy! Co upichciłam?

Po pierwsze: waniliowy piling do ust
koszt: ok 2 zł ;) a nie 50



Co potrzebowałam?



- słoiczek
- cukier
- aromat spożywczy lub olejek eteryczny
- olejek
- wykałaczkę do mieszania

Wsypałam cukier do słoiczka, wlałam olejku i aromatu - zamieszałam i tadaam gotowe!
Mam swój pyszny piling do ust  za zawrotną cenę, na dodatek, jak mi się znudzi mogę po prostu dodac innego aromatu. Usta są po nim cudownie wygładzone a dzięki dodatkowi olejku nawilżone.

Oryginalny przepis znajdziecie u SMYKUSMYKA - w TYM poście :)


Drugim moim niebywale trudnym kosmetykiem, który zrobiłam jest kokosowy piling do ciała.
Ostrzegam: zabójczo kokosowy!


Koszt: ok 8 zł


Co potrzebowałam?

- łyżeczkę
- olej kokosowy (najlepiej nierafinowany)
- wiórki kokosowe

Wykorzystałam resztkę mojego oleju kokosowego, delikatnie go ogrzałam by zmiękła, dosypałam wiórki kokosowe, wymieszałam i odstawiłam do zimnego.
Gdy potrzebuje wyciągam sobie łyżeczką tyle pilingu ile akurat mam zamiar zużyć -> skóra wygładzona i nawilżona.
Nie jest to mocny zdzierak, ale masaż jest cudownie przyjemny! I po kąpieli nie muszę już używać balsamu :)

Oryginalny przepis znajdziecie u LILI w TYM poście.


Prawda że proste? A ile radości mi to sprawiło!
Spróbujecie?

Pozdrawiam
Żan

Pozdrawiam
Żan