4
maj
2014

B&BW - midnight pomegranate

Hej!
Obiecuje, nie będzie dziś długich wywodów. Prosto i na temat :)

Bohaterem dnia jest balsam od Bath & Body Works. Oto on:


Ładna buteleczka o niespotykanej pojemności - 236 ml.
Dzięki temu że jest przezroczysta możemy się cieszyć oglądaniem ładnego kolorku balsamu i nie przejmować się że nas zaskoczy i skończy się bez uprzedniego zawiadomienia.
Zakrętka jest błyszcząca i dodaje elegancji buteleczce, która spokojnie może dumnie stać na toaletce i ją sobą zdobić.

Otwarcie typu press jest wygodnym wyjściem, zwłaszcza, że balsam ten ma lekką, bardziej taką lotionową konsystencję.

Skład:

Balsam nie ma za ciekawego składu, zobaczcie same jak wysoko jest parfum, nic dziwnego, więc że jest tak słabym nawilżaczem. Nie daje rady nawet z niewymagającą skórą, taki z niego przeciętniaczek po pod tym względem. Plus za to że nie zostawia tłustej, lepkiej powłoki i dość szybko się wchłania. Kolejny za to, że jest bardzo wydajny, nie trzeba go wiele by nasmarować całe ciało.
Minus za to, że tak silnie pachnie. Nie zrozumcie mnie źle, spodobał mi się ten zapach, ale jest on potwornie silny! Czuć go cały dzień na ciele, ubraniach... Po tygodniu mam go dość, nie mogę nawet na niego patrzeć. Mam zamiar go oddać w dobre ręce.


Za taki balsam musimy zapłacić 49 zł.
Brak nawilżenia, mocny zapach - mnie to nie zachęca do zakupów...

Miałyście? Może wy lubicie tak silnie pachnące balsamy?