17
lut
2014

Specjalne spotaknie blogerek - 15.02 Warszawa

Hej hej hej!
W sobotę, jak już Wam wspominałam byłam w Warszawie na spotkaniu blogerek, nie było to jednak takie zwykłe spotkanie! Było i dla nas i dla Stasia!

Nie byłabym sobą gdybym trochę nie pobłądziła i mimo, że w Warszawie byłam sporo przed czasem, na spotkanie dotarłam punktualnie ;). Tak wiem, kiedyś się w pokoju zgubie... Ale mam małe usprawiedliwienie! Targałam całą torbę korków dla Stasia i mnie to trochę spowolniło :).

Ale do rzeczy! Spotkanie odbyło się w Pochwale Niekonsekwencji - swoją drogą, nazwa idealnie oddaje wystrój lokalu - wszystko z innej parafii ;) jednak muszę przyznać było bardzo przytulnie, jedzenie pyszne!
Lemoniada genialna! I wszystko w bardzo przyjemnych cenach - lokal bardzo na plus!

Same zobaczcie smakołyki na które ja się skusiłam:


Gdy zajadałam moją pyszną szarlotkę odbyła się prezentacja produktów firmy Palmer's, ależ było pachnąco! Aż brakło ciała by móc wszystko w siebie wsmarować! Wszystko kusiło ;) Prezentacja była na prawdę bardzo ciekawa!



Następnie miałyśmy okazję poznać panią Renię z Maroko Sklep - która jest po prostu idealną reklamą dla firmy - piękna z niej kobieta! Na dodatek dowiedziałam się na prawdę wielu ciekawych rzeczy, o których nie miałam zielonego pojęcia wcześniej. W takiej formie to aż miło się wiedze przyswaja ;)
 

Poza tym muszę wspomnieć, ze dzięki Maroko Sklep i pani Reni spełniło się moje kosmetyczne marzenia - mam Savon Noir!
normalnie się rozpływam na samą myśl... Ależ dziewczyny się ze mnie śmiały jak widziały mój uśmiech i szaleńczy śmiech gdy ściskałam swoją paczuszkę w dłoniach ;)


Kolejna prezentacja była dla mnie całkowitym zaskoczeniem - poprowadziły ją Smyku Smyk i CosmoFreak! Od dawna czytam ich blogi a teraz miałam okazję wysłuchać o ich nowo powstałej firmie i powąchać parę ich wosków. Dziewczyny robią na prawdę cuda, dodatkowo mamy pewność, że wszystko przygotowywane jest specjalnie dla nas - magia, nie?




I tutaj jest mój smuteczek - musiałam już uciekać, a więc nie poznałam Stasia! (taaki ból)
A same zobaczcie jaki przystojny z niego mężczyzna!


Nie byłoby jednak tego wszystkiego gdyby nie OLA! Kochana na prawdę świetnie to wszystko zorganizowałaś, masz złote serce i bardzo się cieszę, że nie dałaś się Anonimowi, który chciał (o zgrozo!) zbojkotować tak wspaniałą akcję!
Dziękuję, że mogłam znaleźć się na tym spotkaniu! :*

Dziękuję, również firmom, które tak chętnie przystały na taką inicjatywę. Oto i one:



Ale! Drogi czytelniku mój, jeśli chcesz również możesz pomóc Stasiowi, TUTAJ znajdziecie wszelkie potrzebne informacje.

Pozdrawiam
Żan


Ps. Dziękuje za udostępnienie zdjęć :*
Ps 2. Upominki będę jak do mnie dojdą ;), przez to że wyszłam wcześniej nie było mnie na ich wręczaniu :).