Multiregenerujący olejek po depilacji

Hej!
Przybywam ze smutnymi wieściami. Będzie mnie teraz trochę mniej. Od poniedziałku zaczęłam zajęcia na uczelni, które trwają od rana do wieczora, w międzyczasie mam przerwy w których będę pracować. Mam nadzieję, że mi to jakoś wybaczycie. W miarę sił i możliwości będę Was jednak odwiedzać i odpowiadać na Wasze komentarze tutaj :*.

A na dziś przygotowałam dla Was recenzję olejku po depilacji od Eveline.
Coraz bardziej zraża mnie do siebie ta firma i coraz bardziej wkurzają te obietnice 4,5,6 7, 50 w 1...
Muszę Wam się przyznać, że aż nie chce mi się po dany produkt sięgnąć jak widzę coś takiego :/.
Jednak skoro juz taki produkt widnieje w moich zapasach to go używam. Jak się spisuje? Czytajcie dalej :).


Ładny kartonik skrywa w swoim wnętrzu plastikową buteleczkę pełną olejku. Szkoda strasznie, ze buteleczka jest odkręcana, bo jest to irytująca czynność gdy ma się tłuste od olejku ręce.


Obietnice producenta:
Złoty kompleks 7 najcenniejszych dla skóry olejków pielęgnacyjnych i regenerujących.
Działa kojąco, naprawczo i odżywczo, pozostawiając skórę aksamitnie gładką i elastyczną.
Multiregenerujący olejek po depilacji 8 w 1 ZŁOTY KOMPLEKS 7 OLEJKÓW + WITAMINA E to innowacyjny kosmetyk łączący działanie wielu naturalnych substancji intensywnie odżywiających skórę. Olejek ma zbawienny wpływ na skórę po depilacji, doskonale przywraca jej równowagę
i spektakularnie poprawia wygląd. Zaawansowana formuła wzbogacona drogocennymi olejkami błyskawicznie koi i łagodzi podrażnienia, intensywnie nawilża i regeneruje, dzięki czemu skóra staje się elastyczna i aksamitnie gładka.
SKŁADNIKI AKTYWNE
OLEJEK ARGANOWY
– zwany płynnym złotem i bioeliksirem młodości, ma wszechstronne działanie regenerujące skórę. Zawiera odżywcze kwasy omega-6 i omega-9. Przyspiesza odnowę komórkową, poprawia wygląd skóry, odmładza, ujędrnia i uelastycznia skórę.
OLEJEK RUMIANKOWY
koi i łagodzi podrażnienia, przynosi ulgę przesuszonej skórze. Zapobiega powstawaniu zaczerwienień. Przyspiesza regenerację naskórka.
OLEJEK LAWENDOWY
pozwala skórze odzyskać równowagę, łagodzi podrażnienia. Intensywnie nawilża i nadaje skórze aksamitna gładkość.
OLEJEK SOJOWY
dzięki zawartości lecytyny i nienasyconych kwasów tłuszczowych jednocześnie nawilża, odbudowuje naskórek i zmniejsza widoczność niedoskonałości skóry. Jest bogatym źródłem witaminy E, która zapewnia skórze młody wygląd.
OLEJEK Z NAGIETKA
doskonale wygładza, nawilża pozostawia na skórze ochronny filtr. Poprawia koloryt i wzmacnia naczynia krwionośne oraz mikrokrążenie.
OLEJEK SŁONECZNIKOWY
stymuluje odnowę naskórka i tworzenie nowych komórek, wzmacnia barierę hydrolipidową, pozostawiając skórę nawilżoną na długo.
OLEJEK ROZMARYNOWY
ma właściwości ściągające i normalizujące. Pielęgnuje, odżywia i stymuluje mikrokrążenie.
WITAMINA E
– zwana witamina młodości hamuje działanie wolnych rodników. Redukuje oznaki starzenia się skóry
i widocznie poprawia jej kondycję.

SPEKTAKULARNY EFEKT AKSAMITNIE GŁADKIEJ SKÓRY!
Wysoka zawartość składników kojących i pielęgnacyjnych minimalizuje ewentualne podrażnienia skóry powstałe w trakcie depilacji.

Skład:

Olejek jak dla mnie nie ma zapachu i jest raczej lekki. Muszę przyznać, że dość szybko się wchłania i wystarczy go odrobinkę by rozprowadzić na duże powierzchnie ciała. Dzięki temu produkt zyskuje na wydajności, będę go chyba wieki miała jeśli nie wymyślę jakiegoś alternatywnego zastosowania ;).


Olejek jak to olejek zostawia delikatną warstwę na skórze, takie charakterystyczne dla parafiny wygładzenie, które na szczęście nie jest lepiące i jakieś niekomfortowe. Jednak dla osób, które nie lubią takiej warstwy to będzie minus.
Olejek stosowany po depilacji faktycznie łagodzi podrażnienia. Jednak nie mamy co liczyć na spektakularne nawilżenie, czy odżywienie naszej skóry. Efekt wygładzenia również jest krótkotrwały.

Także - jeśli potrzebujemy czegoś łagodzącego po depilacji to ten produkt się do tego nadaje i radzi sobie całkiem nieźle, jeśli jednak oczekujemy czegoś więcej to możemy tego nie dostać.

Miałyście z nim do czynienia?

41 komentarzy:

  1. Ja go miałam i był ok tylko te odkręcane opakowanie mnie zniechęciło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no niestety odkręcane opakowanie przy olejku to nigdy nie jest fajna sprawa :/

      Usuń
  2. Nie miałam tego olejku i szczerze mówiąc nie czuję potrzeby posiadania go :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też jakoś nie jestem nim zainteresowana:P

    OdpowiedzUsuń
  4. 8w1 czy 10w1 to już chyba cecha charakterystyczna tej firmy :) A ogólnie rzecz biorąc co z tego, że to olejek po depilacji, ja wypróbowałabym go na włosach :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Szkoda ze ma tak wysoko parafine. Jakos nieoge sie przekonać do marki eveline: )

    OdpowiedzUsuń
  6. Mi jest właśnie coś łagodzącego potrzebne po depilacji.

    OdpowiedzUsuń
  7. słyszałam już o nim i z pewnością wypróbuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja niestety za olejkami do ciała nie przepadam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na szczęście jest taki wybór na rynku że każdy znajdzie coś dla siebie :)

      Usuń
  9. lubię go choć producent z obietnicami trochę poszalał ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eveline ogólnie szaleje z tymi obietnicami czym mnie do siebie zraża..

      Usuń
  10. po depilacji zdecydowanie wolę balsam ale olejek prezentuje się ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. nie miałam... akurat eveline nigdy nie była wśród moich ulubionych marek;)
    Do depilacji używam olejek babydream i jestem bardzo zadowolona - co ważne do, nie tylko po;)

    :*

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam suchy olejek do ciała z eveline. Jest całkiem nie zły

    OdpowiedzUsuń
  13. Odpowiedzi
    1. dałaś radę go zużyć? szalona! Ja używam i używam a mam nadal prawie całe opakowanie ;)

      Usuń
  14. Hmm, skoro szału nie robi, to mi chyba wystarczy parafinowy balsam:)

    OdpowiedzUsuń
  15. u mnie nei sprawdził się jakoś specjalnie. Wcale nie łagodził podrażnień...

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja mam ich olejek upiększający, na rozstępy, blizny i takie tam. Wcale nie jestem zadowolona i też jest taki odkręcany przez co nie mam ochoty go używać. :( Chyba oddam mamie :/

    OdpowiedzUsuń

Jestem wdzięczna za każdy pozostawiony komentarz, mam nadzieję, że miło spędziłeś czas czytając mojego bloga :)