17
cze
2013

sexy curves ;)

Czyli następny tusz odziedziczony po mamie ;) (nowy, żeby nie było - mamie ciężko dobrać pasujący by oczy nie łzawiły)

Oto i on:

Szczoteczka:

Cena: ok 23 zł
Co obiecuje producent?
Maskara podkręcająca rzęsy do 70 % i pogrubiająca. szczoteczka o wyjątkowym kształcie z trzykrotnie większą ilością skrętów dla wywołania potrójnego efektu.

Moja opinia:
Na początek powiem wam że byłam bardzo zdziwiona szczoteczką i mówiłam że jak tym można pomalować rzęsy? Przecież poskleja itd... No i cóż... Trochę posklejał, ale to w sumie nic w porównaniu do pierwszego razu ;). Jednak da się nim pomalować bez posklejania, tylko trzeba to zrobić uważnie i nałożyć tylko jedną warstwę (no chyba że to ja taka nieporadna jestem, że inaczej nie wychodzi).
Nie używam go za często bo lubię jak tusz pogrubia... ten nie robi tego wcale. Za to ładnie wydłuża i trzyma się cały dzień bez obsypywania :). Daje takie subtelne podkreślenie oka - idealne do pracy w szpitalu dla mnie - rzęsy podkreślone bardzo delikatnie.
A i bym zapomniała, jak dla mnie to on za wiele nie podkręca...

Same zobaczcie:
Oko bez tuszu:


Z tuszem:


I jak oceniacie efekt?
Miałyście go może?

Pozdrawiam
Żan