Magnetic Look - czy aby na pewno?

Hej! Jak tam? Żyjecie? Ja ledwo ;)
Ale co tam! Pędzę do Was z recenzją tuszu (swoją drogą, takiej dawno już nie było...)

A więc oto on:
 całkiem fajne to opakowanie, przyciąga mój sroczy wzrok ;)

obietnice producenta:

szczoteczka:

eh, muszę wam się przyznać, że przez tydzień uczyłam się posługiwania nią tak by sklejać rzęs, ale da się, więc to chyba ze mnie taka sierotka....

Jak się spisywał ten tusz? Hm... no nie najlepiej (już pomijam tą szczoteczkę nieszczęsną), ale nie wiem co o tym myśleć, bo dziewczyny są z niego zadowolone, może mi trafiło się jakieś trefne opakowanie? Już tłumacze o co chodzi, mianowicie, tusz ten strasznie szybko mi się obsypuje... nie tworzy efektu pandy ale znika z rzęs... Nie podrażnia, nie uczula.
Co do pogrubienia... no nie wiem, ja nie zauważyłam...

A tak poza tym to daje całkiem ładny efekt, same zobaczcie:
Bez:

Z tuszem:

Działanie mamy za sobą, więc pora na jeszcze jedną informacje - tusz bardzo szybko zasycha. Przez pierwsze dwa tygodnie jest super! A później coraz gorzej, po prostu robi się za suchy i właściwie nie da się go używać.

I teraz nie wiem co o nim sądzić, bo na prawdę mam wrażenie, że miałam jakieś gorsze opakowanie...

Miałyście go? Jak u Was się spisywał?

Pozdrawiam
Żan

26 komentarzy:

  1. Ja nie miałam cały czas jestem wierna jednemu tuszowi z essecnce.Jednak po Twojej recenzji można stwierdzić że ta nie jest warta zakupu .
    PS. Jakie masz ładne długie rzęsy aż zazdroszczę :) miłego dnia

    OdpowiedzUsuń
  2. Od zawsze mam pecha do tuszy, kupuję nowy i już po upływie ok. 2 tygodni zaczyna gęstnieć. Wtedy dodaję kroplę zwykłej wody, chociaż słyszałam, że płyn micelarny dziewczyny dolewają... Żal mi wyrzucać po tak krótkim czasie :) A-ha i dodam, że te nieudane zakupy to z Avon i Oriflame!

    OdpowiedzUsuń
  3. masz przecudowne naturalnie wielkie rzęsiska! ach i och... jak Ci zasycha tak szybko to kropę gliceryny dodaj:) i wtedy tusz mi rok posłuży :D

    OdpowiedzUsuń
  4. jakoś eveline w ogóle mnie do siebie nie przekonało;)

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. ŁAdny ten "sroczy wzrok" Twój :) nie przekonuje mnie Eveline nie wiem w sumie dlaczego :)

    OdpowiedzUsuń
  6. tusz lubię bo daje naturalny efekt, nie odbija się i nie podrażnia oczy, szczotka też trafiła w mój gust, najważniejsze, że jest silikonowa,, ostatnio wykorzystuję go tylko do malowania dolnych rzęs. górne maluję rocketem i są mocno podkreślone.

    OdpowiedzUsuń
  7. Efekt dosyć ciekawy, a skoro już do Ciebie zajrzałam to chciałabym od razu powiedzieć, że niedawno przyszła mi paczka od Ciebie a ja cieszę się jak małe dziecko :). Dziękuję :* Mam nadzieję, że w ciągu tygodnia wyrobię się z postem o Twoim rozdaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Niestety nie miałam choć opakowanie śliczne :)

    OdpowiedzUsuń
  9. może za słabo dokręcalaś opakowanie???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety to nie o to chodzi, jestem w tym dość dokładna... na prawdę musiałam trafić na jakiś ferelny egzemplarz...

      Usuń
  10. ja nie mialam, jestem wierna zoltemu tuszowi z lovely ;d

    OdpowiedzUsuń
  11. a lubię L'Oreal volume milion lashes :D
    ________________________________________
    Zapraszam na moje pierwsze rozdanie: http://borsuk-testuje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Z tym 200% trochę przesadzili :P

    OdpowiedzUsuń
  13. Miałam ten tusz i mam podobne odczucia... Przez 2 tyg był super a potem do wyrzucenia... Cała recenzja jest tutaj
    http://otulona-zapachem.blogspot.com/2013/12/magnetic-look-tusz-do-rzes-eveline.html

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie miałam tego tuszu, więc nie mogę niczego sensownego powiedzieć na jego temat. Nie jestem wielką fanką tej marki, jakoś mnie do siebie ogólnie nie przekonywuje. :(

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie miałam, ale skoro się obsypuje to nie mam zamiaru go kupować. Kiedyś używałam Collosala, a teraz używam Pump Up od Lovely :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Hmmm, może rzeczywiście trafił Ci się jakiś felerny egzemplarz...

    OdpowiedzUsuń
  17. Ojej, jeszcze go nie używałam.. ale używam od nich tuszu wydłużająco-pogrubiającego z wygiętą szczoteczką i jestem nim zachwycona póki co :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Też mam teraz tusz z Eveline i efekt jest bardzo kiepski.

    OdpowiedzUsuń
  19. Uwielbiam ten tusz!:) Używam go codziennie do pracy i idealnie się sprawdza:) Mega wydłuża rzęsy i nie osypuje się! Dla nie super! :)

    OdpowiedzUsuń
  20. mm może się skusze jak będzie w mega promocji ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. kiedyś sparzyłam sie na mascarach Eveline i teraz jakoś mnie nie kuszą, szkoda, ze zasycha po ok 2 tyg

    OdpowiedzUsuń
  22. jakie masz piękne dlugaśne rzęsy !:)

    OdpowiedzUsuń

Jestem wdzięczna za każdy pozostawiony komentarz, mam nadzieję, że miło spędziłeś czas czytając mojego bloga :)