25
sty
2014

Nivea - balsam do loków

Hej hej!
Jak wam mija ten tydzień? Mi szybko, nic tylko się uczę, śpię, zaliczam - sesja sesją, ale czemu przed jest tyyyle nauki ;)

By trochę oderwać się od chorób i innych takich śpieszę do Was z recenzją balsamu do loków od Nivei, czyli właściwie niczym innym jak odżywki bez spłukiwania.
Na początku może sypnę ciekawostką  - o balsamie tym powstały już historie jak to dziwnym trafem jeśli komuś służy to tylko pierwsze opakowanie. Dlaczego? nikt nie wie, ale wiele dziewczyn potwierdza.

No, to teraz mogę zacząć swoją recenzje ;)
Oto ten balsamik

Opakowanie nawet fajne (chociaż mi się nie podoba połączenia kolorów), nie wyślizguje się z dłoni, łatwo się wydobywa produkt, pod koniec tylko mamy z tym problem. Szkoda, że nie jest przezroczyste przez co nie wiemy ile nam zostało jest odżywki.
Ach, bym zapomniała, trochę za często zdarza się wycisnąć za dużo - ciężko się dozuje odpowiednią ilość...

Skład:
Aqua, Glycerin, C12-15 Alkyl Benzoate, Poly- glyceryl-3 Methylglucose Distearate, PVP, Cetyl Alcohol, Aloe Barbadensis Leaf Juice, Panthenol, Niacinamide, Sorbitan Stearate, Sodium Carbomer, Trisodium EDTA, Phenoxyethanol, Benzethonium Chloride, Benzoic Acid, Linalool, Citronellol, Geraniol, Benzyl Alcohol, Butylphenyl Methylpropional, Limonene, Alpha- Isomethyl Ionone, Parfum.

Obietnice producenta: 
NIVEA® flexible curls balsam do włosów:
  • podkreśla loki, aby były sprężyste i piękne
  • zapewnia długotrwały efekt

Moja opinia:
Balsam ma 150 ml i jest szalenie wydajny. Swoje opakowanie używałam przez pół roku. Dlatego też działał na mnie w różny sposób w zależności od pory roku. Najlepiej spisywał się w lecie, nawet gdy nie użyłam odżywki do spłukiwania, miałam cudownie miękkie, wygładzone włosy i ładnie podkreślony skręt. Nie było mowy o spuszeniu czy obciążeniu. Włosy prezentowały się genialnie.
Na jesieni zaczęły się schody... Balsam raz ograniczał puszenie a raz je wzmagał (przez postawioną wysoko w składzie glicerynę), jednak nadal spisywał się dobrze. Włosy ładnie się po nim układały.
W zimie jednak całkowicie się nie spisywał... Nie robił w sumie nic dobrego, ale złego też nie. Po prostu był.
Mimo że jest to produkt bez spłukiwania jego zapach nie pozostawał na włosach. A jak pachnie? Jak dla mnie tak jak wszystkie produkty od Nivei xd. Tak trochę mydlano, kremowo, od razu kojarzy mi się z dzieckiem ten zapach ;) wiem, dziwna jestem.

Czy do niego powrócę? Nie sądzę, choćby ze względu na to co Wam napisałam na początku.
Jednak polecam, jeśli nie miałyście, warto przetestować. Ja swój kupiłam w biedronce za jakieś 6 zł, czyli złotówka na miesiąc, nie jest źle, co? ;)

Pozdrawiam
Żan