31
lip
2014

Nowości lipcowe! (duużo zdjęć)

Hej!
Chyba powinnam zarządzić samobiczowanie za tą moją rozrzutność lipcową. Jak nigdy dałam się ponieść zakupom. A jeśli jeszcze do tego dołączyć inne przesyłki - mamy istne szaleństwo, szafa się nie zamyka ;).

No ale pokazuje co tam do mnie przybyło. Mimo łapania się za głowę, że tylet ego jest wszystko mnie cieszy i wszystko się przyda :).

Po kolei:

Masełko do włosów z Alverde dostałam od Doroty z bloga http://wlosowelove.blogspot.com
oczywiście Poczta Polska pokazała jak traktuje swoje paczki, przez co straciłam część zawartości. Mogłyście na moim fb zobaczyć jak prezentują się moje włosy po tej masce, jednak dla tych co nie widzieli pokazuje:
gniazdko się zrobiło :/
Tyle, że ja je używam 'po swojemu' - czyt. jak maskę ;)
Efekt? włosy błyszczące i ładnie pofalowane, wyglądają na nawilżone.


Następnie nie mogłam oprzeć się biedronce - ktoś mógł? Przyplątały się do mnie dwa Batiste (same wskoczyły do koszyka) ;)

Dalej było zamówienie miseczki i przyrządów do glinek - teraz mi dużo łatwej ich używać! Nie dość że bez problemów mogę bawić się proporcjami to jeszcze nie ma mowy o grudkach a wszystko się bardzo łatwo myje.
Tu powinny być podziękowania dla KosmetykiBezTajemnic, to właśnie Angel pokazała ten zestaw - w TYM poście

A potem pobiegłam zrobić zamówienie na mintishop.pl (ale tu sobie wybaczam - w nagrodę za pięknie zdobyty licencjat)

Poczyniłam też zakupy na doz.pl, tym razem pokuszona przez Dorotę :* i uzupełniając zapasy żelu z aloesu
Wszystko wygląda może niepozornie, ale działanie jest genialne!

Potem był mały zakup w Rossmanie i jeszcze jedno zamówienie na doz.pl (tym razem jednak tylko jedna rzecz dla mnie)

Mini zakup od mamy - te antyperspiranty od Adidasa są warte uwagi, robią to co mają robić i już.


Otrzymałam też odżywkę od Forte Sweden, całkowicie zapomniałam, ze brałam udział w ankiecie za którą właśnie można było otrzymać odżywkę. Byłam w niezłym szoku gdy otwierałam paczkę ;)
I znowu Dorota mnie poratowała i przypomniała o wszystkim ;)

Kolejna paczuszka przywędrowała do mnie od Karoliny Dziękuję Ci za nią! Nie musiałaś, ale wiedz, że bardzo miło mi się zrobiło. Zarówno lakiery jak i pomadka miały swój pierwszy raz. Wszystko jest cudowne.

Będą w biedronce skusiłam się tez na kapelusze (wyprzedawane były):

Skusiłam się też na wyprzedaż u Blanki, dzięki niej mam wreszcie 2 upragnione lakiery, odżywkę, którą już dawno chciałam przetestować, pomadkę na którą się czaiłam od jakiegoś czasu, glinkę z którą do tej pory nie miałam do czynienia i jeszcze całą masę ciekawych próbek!

Poza tym dostałam połowę wielkiego biovaxowego słoja od koleżanki siostry:

I przyszła do mnie paczuszka od Pati za spamowanie u niej na blogu ;) Dziękuję!

Jakby tego było mało dostałam świetne prezenty od pani Pauliny, która nauczała mnie nowych technik masażu:

I to jeszcze nie wszystko!
Wymianka z Magdą - dziękuję!

Przesyłka od cudownej wizażanki:

śliczne kolczyki i odlewka perfum, które mi się spodobały gdy u niej byłam ;)

I dostałam jeszcze perfumy od W. <3

Oprócz tego wszystkiego była jeszcze przesyłka GreenBoxowa o której mogłyście przeczytać TUTAJ
i jeszcze nakupiłam ubrań, które widziałyście w TYM poście ;)

Takie szaleństwo! Teraz przydałby się post, bo kiedy ja to zużyje? ;)