Winogronowe usta

Hej!
Jakie macie plany na niedzielę? Mi moje znowu pokrzyżowała pogoda... No cóż, coś się wymyśli :).
Dziś przychodzę do Was z recenzją przyjemnego balsamu do ust od Coloris.

Oto on:

 Zgrabniutka tubka z prostą grafiką przedstawiającą winogrona pierwotnie znajdowała się w kartoniku, na którym znajdziemy wszystkie informacje.

Skład:

Opis producenta:

Mechanizm wykręcający ;) działa bez problemów, można wysuwać i z powrotem wsuwać balsam i nie trzeba sobie pomagać palcem - znacie to? strasznie dużo balsamów do ust ma z tym problem...

Kolor balsamu - delikatny fiolecik, który na ustach staje się bezbarwny - daje tylko delikatny błysk.
Za to zapach jest z nami na dłużej - i dobrze! Bo jest cudny, słodki, winogronowy! Mi przypomina najbardziej mentosy winogronowe. Pychotka! :) (jeść nie polecam xd)


A co do działania... Balsam dla moich ust jest za słaby, muszę go często nakładać, przez to. Fakt, usta są wygładzone i miękkie, tylko tak jak wspominałam - za krótko. Ale muszę Wam powiedzieć, że moje usta są bardzo wymagające.
Fajną sprawą jest filtr UV, dzięki czemu ten balsam świetnie nadaje się na opalania ;). Jest ze mną gdy słońce przygrzewa i chroni moje usta. Kiedyś gdy nie używałam zbytnio balsamu do ust przez wakacje były mocno spękane i suche - teraz, między innymi dzięki temu winogronowemu maleństwu jest inaczej :).
Dobrze też współpracuje ze szminkami, czasami nakładam go w ten sposób by wygładzić usta i by zniknęły suche skórki.


Znacie produkty Coloris? Są dostępne w Rossmanie (na dolnych półkach zazwyczaj) i w Naturze, a także przez internet - TUTAJ. Warto zajrzeć bo mają często bardzo ciekawe promocje :).


25 komentarzy:

  1. ja używam maści z witaminą A ostatnio i jestem szczęśliwa, że mimo nieatrakcyjnego wyglądu zdecydowałam się ją kupić

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam z tej serii arbuzowy i bardzo go lubię :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Już sobie wyobrażam ten zapach! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja nie potrzebuję aż takiej ochrony w lecie, więc dla mnie by się pewnie nadawał :D

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie słońce, ale planów brak...Pomadki nie znam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. wole czuć długo pomadkę na ustach :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ja mam balsam ochronny z Avonu o zapachu arbuza, pyszny jest :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Już sobie wyobrażam jak pięknie pachnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie widziałam go jeszcze w Rossmannie, może kiedyś wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mi też pogoda pokrzyżowała plany... a tę pomadkę miałam i bardzo podobał mi się zapach, niestety pod koniec zaczęła się rozpadać ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Szkoda, że przez internet nie można poznać zapachu ! ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Szkoda, że przez internet nie można poznać zapachu ! ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. my mieliśmy na piknik jechać, z nowym koszykiem, no ale matka się rozłożyła;)
    no patrz, nigdy nie widziałam tej firmy w ros chyba jakaś ślepa jestem;)

    pozdrawiam ciepło
    :)

    OdpowiedzUsuń
  14. już mi pachnie winogronkami xd

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja zostanę już chyba wierna miodkowi z Nuxe :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Widać ze ma kremowo-żelową, lekką konsystencję, przypomina mi trocha LipSmackery, a zapach winogrona kusi - na lato takie lekkie kosmetyki do ust lubię, jak są smakowite to przyjemnością po nie sięga się ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Mam takie samo zdanie, a miałam kiedyś wersję arbuzową:)

    OdpowiedzUsuń
  18. szczerze powiedziawszy pierwszy raz widzę,chociaż do sklepu czesto zaglądam to nie widziałam

    OdpowiedzUsuń
  19. Szkoda, że się nie sprawdził tak jakbyś chciała. Nigdy nie widziałam ich :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja teraz pałam miłością do pomadki z peelingiem Sylveco ;)
    Ta się wydaje całkiem ok, tylko szkoda, że za słabo nawilża usta ;)

    OdpowiedzUsuń

Jestem wdzięczna za każdy pozostawiony komentarz, mam nadzieję, że miło spędziłeś czas czytając mojego bloga :)