Hej!
Wreszcie przyszła pora na kolejną recenzję z cyklu Maroko. W poprzednich dwóch mogłyście przeczytać o kholu i glince ghassoul. Dziś będzie o olejku z czarnuszki, który to absolutnie mnie sobą zachwycił! Od pierwszego użycia całkowicie zawładnął moim serce, a po natychmiastowych rezultatach jakie dzięki niemu otrzymałam stał się gościem honorowym w moim domu. Używam go ja, mama, babcia, siostra, czasem smaruje nim mojego W. Ogólnie rzecz biorąc wpadłam po uszy ;)
By już nie przedłużać pokazuję go Wam w kartoniku ;) Z tego co zauważyłam tylko mniejsze wersje (60 ml) są tak pakowane. Gdy zamówiłam większe, były już bez kartoników. Swoją drogą za wiele się nie traci ponieważ na tym opakowaniu nie ma żadnych słów w języku polskim, pojawiają się dopiero na buteleczce. Zresztą i tak większość z nas wyrzuca papierowe opakowanie ;)
To może najpierw opowiem Wam o samym olejku, który jest na prawdę fascynujący, a możliwości jesgo używania niezliczone.
Olej z czarnuszki, tzw. Złoto Faraonów, ze względu na swoje bogate właściwości regenerujące, odżywcze i naprawcze jest do dziś bardzo znanym i cennym olejem.
Ma właściwości:
przeciwdziała wypadaniu włosów i łysieniu, zapobiega rozdwajaniu się końcówek
eliminuje łupież
zwalcza trądzik i oczyszcza cerę, pomaga złagodzić podrażnienia
odżywia i zmiękcza skórę, chroni ją przed działaniem czynników zewnętrznych
jest pomocny w łągodzeniu zmian łuszczycowych i atopowego zapalenia skóry
chroni przed poparzeniami słonecznymi
Olej z czarnuszki poprawia kondycję skóry, przede wszystkim suchej i dojrzałej. Dzięki właściwościom przeciwutleniającym opóźnia proces powstawania zmarszczek. Zmiękcza i wygładza skórę, nawilża i wzmacnia przesuszone i zniszczone włosy oraz łagodzi podrażnienia, również te wywołane nadmierną ekspozycją na słońce. Może być stosowany do masażu.
Olej z czarnuszki zawiera olejek lotny, witaminę E oraz wysoką zawartość nienasyconych kwasów tłuszczowych, wśród których przeważa kwas linolowy i oleinowy
Olejek ma charakterystyczny, taki jakby trochę pieprzny (w sensie że ostry), ziołowy zapach i smak. Ciężko go opisać... Mi to się bardzo podoba! Z radością po niego sięgam.
Przejdę już do rzeczy - za co go pokochałam?
Po pierwsze:
zmagam się z trądzikiem na plecach - już po pierwszym użyciu tego olejku połowa wyprysków zniknęła! Po dwóch tygodniach mogłam się cieszyć gładkimi plecami. Byłam w szoku, że coś takiego jest możliwe! Dodatkowo gdy zaprzestałam smarowania efekt utrzymywał się jeszcze tydzień. Za to teraz gdy poużywałam olejku 3 miesiące nie muszę już nic więcej robić, spokój mam od prawie dwóch miesięcy, nic nie wyskakuje.
Po drugie:
świetnie działa na włosy i skórę głowy. Włosy przestały wypadać gdy zaczęłam smarować skalp olejkiem z czarnuszki. A po olejowaniu włosy nabierają blasku i są cudowne w dotyku. Nie ma możliwości bym miała Bad Hair Day po nocy z tym olejkiem.
Po trzecie:
moja twarz go kocha! Nie wiem jak on to robi, ale pielęgnuje moją twarz lepiej niż większość dostępnych kremów - jest ona miękka, wygładzona, kolor jest ujednolicony, a wszystkie wypryski znikają bardzo szybko (2 razy szybciej niż normalnie).
Po czwarte:
ciało. dzięki niemu opalam się jednolicie, skóra nie jest podrażniona, szybko kolor zmienia się z różu na brąz. Dodatkowo tak samo jak skóra twarzy, skóra ciała jest miękka i odżywiona.
Po piąte:
przy stosowaniu doustnie zauważyłam, ze zmniejszyły się moje problemy z brzuchem.
gdy bolało mnie gardło i łyknęłam na noc olejku, rano po bólu nie było śladu.
mama odkąd zaczęła kurację olejkiem lepiej się czuje, szybciej powraca do zdrowia, skończyły się jej problemy żołądkowe.
I to by było wszystko, ale wiem, że nie odkryłam jeszcze nawet połowy zastosowań tego złotka faraonów. Będę ten wpis regularnie uzupełniać tak samo jak moje zapasy tego olejku. Mam nadzieję, że nie dziwicie się już za co go kocham.
Zapomniałam o cenie! Dzięki Ernestyno :*
za 60 ml zapłacimy ok 26 zł w zalezności od miejsca (mi starczyła taka ilość przy częstym i intenyswnym używaniu na 3 miesiące)
za 125 ml ok 53 zł
Jestem ciekawa czy miałyście z nim do czynienia? Czy również pokochałyście go tak samo jak ja?
Wreszcie przyszła pora na kolejną recenzję z cyklu Maroko. W poprzednich dwóch mogłyście przeczytać o kholu i glince ghassoul. Dziś będzie o olejku z czarnuszki, który to absolutnie mnie sobą zachwycił! Od pierwszego użycia całkowicie zawładnął moim serce, a po natychmiastowych rezultatach jakie dzięki niemu otrzymałam stał się gościem honorowym w moim domu. Używam go ja, mama, babcia, siostra, czasem smaruje nim mojego W. Ogólnie rzecz biorąc wpadłam po uszy ;)
By już nie przedłużać pokazuję go Wam w kartoniku ;) Z tego co zauważyłam tylko mniejsze wersje (60 ml) są tak pakowane. Gdy zamówiłam większe, były już bez kartoników. Swoją drogą za wiele się nie traci ponieważ na tym opakowaniu nie ma żadnych słów w języku polskim, pojawiają się dopiero na buteleczce. Zresztą i tak większość z nas wyrzuca papierowe opakowanie ;)
To może najpierw opowiem Wam o samym olejku, który jest na prawdę fascynujący, a możliwości jesgo używania niezliczone.
Olej z czarnuszki, tzw. Złoto Faraonów, ze względu na swoje bogate właściwości regenerujące, odżywcze i naprawcze jest do dziś bardzo znanym i cennym olejem.
Ma właściwości:
przeciwdziała wypadaniu włosów i łysieniu, zapobiega rozdwajaniu się końcówek
eliminuje łupież
zwalcza trądzik i oczyszcza cerę, pomaga złagodzić podrażnienia
odżywia i zmiękcza skórę, chroni ją przed działaniem czynników zewnętrznych
jest pomocny w łągodzeniu zmian łuszczycowych i atopowego zapalenia skóry
chroni przed poparzeniami słonecznymi
Olej z czarnuszki poprawia kondycję skóry, przede wszystkim suchej i dojrzałej. Dzięki właściwościom przeciwutleniającym opóźnia proces powstawania zmarszczek. Zmiękcza i wygładza skórę, nawilża i wzmacnia przesuszone i zniszczone włosy oraz łagodzi podrażnienia, również te wywołane nadmierną ekspozycją na słońce. Może być stosowany do masażu.
Olej z czarnuszki zawiera olejek lotny, witaminę E oraz wysoką zawartość nienasyconych kwasów tłuszczowych, wśród których przeważa kwas linolowy i oleinowy
Olejek ma charakterystyczny, taki jakby trochę pieprzny (w sensie że ostry), ziołowy zapach i smak. Ciężko go opisać... Mi to się bardzo podoba! Z radością po niego sięgam.
Przejdę już do rzeczy - za co go pokochałam?
Po pierwsze:
zmagam się z trądzikiem na plecach - już po pierwszym użyciu tego olejku połowa wyprysków zniknęła! Po dwóch tygodniach mogłam się cieszyć gładkimi plecami. Byłam w szoku, że coś takiego jest możliwe! Dodatkowo gdy zaprzestałam smarowania efekt utrzymywał się jeszcze tydzień. Za to teraz gdy poużywałam olejku 3 miesiące nie muszę już nic więcej robić, spokój mam od prawie dwóch miesięcy, nic nie wyskakuje.
Po drugie:
świetnie działa na włosy i skórę głowy. Włosy przestały wypadać gdy zaczęłam smarować skalp olejkiem z czarnuszki. A po olejowaniu włosy nabierają blasku i są cudowne w dotyku. Nie ma możliwości bym miała Bad Hair Day po nocy z tym olejkiem.
Po trzecie:
moja twarz go kocha! Nie wiem jak on to robi, ale pielęgnuje moją twarz lepiej niż większość dostępnych kremów - jest ona miękka, wygładzona, kolor jest ujednolicony, a wszystkie wypryski znikają bardzo szybko (2 razy szybciej niż normalnie).
Po czwarte:
ciało. dzięki niemu opalam się jednolicie, skóra nie jest podrażniona, szybko kolor zmienia się z różu na brąz. Dodatkowo tak samo jak skóra twarzy, skóra ciała jest miękka i odżywiona.
Po piąte:
przy stosowaniu doustnie zauważyłam, ze zmniejszyły się moje problemy z brzuchem.
gdy bolało mnie gardło i łyknęłam na noc olejku, rano po bólu nie było śladu.
mama odkąd zaczęła kurację olejkiem lepiej się czuje, szybciej powraca do zdrowia, skończyły się jej problemy żołądkowe.
I to by było wszystko, ale wiem, że nie odkryłam jeszcze nawet połowy zastosowań tego złotka faraonów. Będę ten wpis regularnie uzupełniać tak samo jak moje zapasy tego olejku. Mam nadzieję, że nie dziwicie się już za co go kocham.
Zapomniałam o cenie! Dzięki Ernestyno :*
za 60 ml zapłacimy ok 26 zł w zalezności od miejsca (mi starczyła taka ilość przy częstym i intenyswnym używaniu na 3 miesiące)
za 125 ml ok 53 zł
Jestem ciekawa czy miałyście z nim do czynienia? Czy również pokochałyście go tak samo jak ja?