Oillan - micelarny żel do mycia twarzy



Hej!
Ale ładny dziś dzień. Ja jestem zadowolona bo:
- zostało mi mało plewienia na działce ;)
- mam prawie całą paczkę skompletowaną do zabawy w green boxie u Pati :)
- mam dziś cały dom dla siebie
- udało mi się upolować fajny prezent dla W. na wyprzedażach
- kupiłam sobie odżywkę za 4 zł
- jutro jadę się spotkać z wizażankami *.*
- mogę już odebrać swój dyplom!

Tyyle powodów by się uśmiechać! :)

No, ale nie o tym miałam pisać... Więc przejdę do rzeczy.
Na celowniku - żel micelarny do mycia twarzy od Oillan


Buteleczka stworzona została z białego plastiku, nie ma możliwości więc, kontrolowania ile zostało na produkty inaczej niż 'na wagę'.
Dodatkowo buteleczka jest odkręcana.. wiecie, że tego nie lubię.

Za to etykietki mi się podobają - jest tak czysto, schludnie, przyjemnie.

Buteleczka pierwotnie znajduje się w kartoniku, który to jest utrzymany w takiej samej kolorystyce.
 

Zacznę od tego, że nie nazwałabym tego produktu żelem - bardziej przypomina emulsję/mleczko, na dodatek dość rzadkie, więc lubi uciekać między palcami. Często też wylewa mi się go po prostu za dużo.
Mimo to produkt zaskakuje wydajnością - 2 miesiące.



A jak właściwości  myjące?
No cóż... Ja ich nie odczuwam. Po umyciu twarzy tym produktem mam wrażenie, że jest nie domyta. Mam też prawo przypuszczać, że to nie tylko wrażenie, ponieważ częściej przez ten czas gdy go używałam miałam problem ze skórą - pojawiały się wypryski. 

Fakt - nie wysusza skóry, niwelowania szorstkości nie zauważyłam.
Żel/mleczko nie pachnie i nie powoduje podrażnień.

Skład:

I to było na tyle... Nie polubiłam się z nim i to widać, a szkoda, bo szczerze mówiąc liczyłam na więcej...
Miałyście z nim do czynienia?


53 komentarze:

  1. Używam emulsji micelarnej z Anidy i kocham ją nad życie :) Tego produktu nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  2. udanego spotkania ! :) a o kosmetyku nic nie slyszalam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :*
      a może to i lepiej? raczej nie jest tego wart ;)

      Usuń
  3. ja teraz używam syndetu z dermedic ale lubię tą markę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to mój pierwszy produkt od nich, w domu jest jeszcze emulsja dla dzieci, ale tamta to zupełnie mnie nie przekonuje bo ma parafinę, nie potrafię zrozumieć, po co ona tam..

      Usuń
  4. Nie miałam do czynienia z tym produktem :)

    OdpowiedzUsuń
  5. nie dla mnie ten płyn micelarny :[

    OdpowiedzUsuń
  6. ja jestem wierna micelkowi z Biedronki jak na razie, tego nie miałam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. że w sensie żelowi micelarnemu czy micelowi? Bo żel też bardzo lubię a samym micelem nie dałabym radę porządnie oczyścić twarz ;)

      Usuń
  7. Jestem do tyłu,bo nigdy nie miałam nic z tej marki :/

    OdpowiedzUsuń
  8. być może coś się zmieniło, ale Oillany miały specyficzny zapach, który dla mnie był męczący i psuł radochę z używania ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja nic nie wczuje, a mam dość wrażliwy węch i czuje zapach nawet jak wszyscy mówią że nie pachnie ;)

      Usuń
  9. Żanetko u Ciebie zawsze pozytywnie :))! Pochwal się co kupiłaś na wyprzedażach i z czego obroniłaś dyplom? :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sobie nic ;) ja poluje tylko w ciuchu xd no i w drogeriach - niedługo pokażę wszystkie zakupy :D

      Usuń
    2. a dyplom fizjoterapeuty mogę odebrać już :))

      Usuń
  10. nie miałam tego żelu, ale miałm krem do twarzy i byłam z niego bardzo zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ten żel mnie nie kusi, ale za to jestem ciekawa jaką odżywkę kupiłaś za 4 zł :) Fajnie, że już możesz odebrać dyplom fizjoterapeuty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. rossmanową, tą niebieską, bawełniana czy jakos tak :D

      Usuń
  12. nie miałam tego produktu, ale chyba wiele nie straciłam, prawda? :)

    OdpowiedzUsuń
  13. skład nawet, ale działanie babesiu...
    powodów mnóstwo, super... gratuluję dyplomu!!!! i cieszę się, że już udało się skompletować kosmetyki:)
    dobrze, że uśmiech nie boli, bo dziś to możesz szeroko się uśmiechać:)

    pozdrawiam ciepło
    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie tylko nie boli, ale jest bardzo przyjemny :D

      Usuń
  14. Myślałam, że mają tylko produkty do kąpieli :O

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z tego co dziewczyny piszą to nawet kremy mają ;)

      Usuń
  15. właśnie testuję kremową emulsję do mycia twarzy z tej firmy. Zobaczymy jak się sprawdzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przynajmniej od razu powiedziane, ze to emulsja a nie żel...

      Usuń
  16. Nie miałam tego produktu ale ten opis, że zostaje wrażenie nie domycia twarzy skutecznie mnie zniechęca...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak moja twarz na niego reaguje, nie wiem co powiedziałaby Twoja ;)

      Usuń
  17. hmm nie miałąm i nie wiem czy będe mieć

    OdpowiedzUsuń
  18. Tyle powodów do radości, nic, tylko się cieszyć! :D A co do żelu- jeśli nie domywa, to nie dla mnie, moja cera od razu by się zbuntowała:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Szkoda, że zupełnie Cię nie zadowolił.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak bywa jak się tyle kosmetyków testuje ;)

      Usuń
  20. nie używałam, ale widzę, że nic mnie nie ominęło :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ech, szkoda... no to nie wypróbuję ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a tam szkoda, tyle przecież myjadeł jest do twarzy ;)

      Usuń
  22. Dobrze wiedzieć, że nic specjalnego.

    OdpowiedzUsuń
  23. Widzę, że nie dla mnie. Ja wolę czuć, że twarz została oczyszczona :-)

    OdpowiedzUsuń
  24. oj, oj, oj... moja skóra jest dość wrażliwa i często od niechcianych składników mi coś wyskakuje, więc muszę na niego uważac :(

    OdpowiedzUsuń
  25. Hmmm... a powiem Ci, że liczyłam, że mnie ten żel oczaruje, ale w takim razie odkładam jego użycie na wieczną przyszłość :P Moja buzia baaardzo nie lubi być niedomyta, zaraz jej stan się pogarsza ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, może u Ciebie spisze się lepiej?

      Usuń
  26. Też jakoś średnio mi przypadł do gustu ;(

    OdpowiedzUsuń
  27. Zacznę go używać niedługo bo mój żel micelarny z BeBeauty się kończy

    OdpowiedzUsuń

Jestem wdzięczna za każdy pozostawiony komentarz, mam nadzieję, że miło spędziłeś czas czytając mojego bloga :)