12
lip
2014

Fluid trwale kryjący od Eveline

Hej!
Dziś przybywam z recenzją fluidu od Eveline. W planach miało być co innego, ale zdjęcia jeszcze muszę obrobić, a mam takiego lenia, że dziś na pewno tamten post by się nie pojawił ;).
I jeszcze przekonuje się tym, że przecież kończę już tą tubkę, więc powinnam mieć o nim wypracowane zdanie, czy tak jest? Czytajcie dalej :)


Oto i bohater:

Nawet ładna tubka, miękka, wygodnie z niej wyciskać produkt, bez problemu też stoi na zakrętce, dzięki czemu fluid spływa sobie na sam dół.
Jeden szkopuł - zakrętka! Dlaczego? To takie niewygodne rozwiązanie... Jakiś zatrzask albo cokolwiek innego byłoby lepsze, już nawet nie mówiąc o pompeczce!


Fluid ma lekką, aksamitną taką konsystencje. Przyjemnie się go rozprowadza.
Tak jak zapewnia producent nie daje efektu maski - jest na to za delikatny, ogólnie nie bardzo radzi sobie z kryciem. Powiedziałabym że delikatnie ujednolica kolor twarzy...
Nie matuje
Nie trzyma się długo na twarzy - na pewno nie zapewniane 12 h

Ale za to jest lekki, nie zapycha, twarz wygląda promienniej (przez pół dnia).
(mało tych zalet co?)


Prawie go nie widać, nie? ;)


Ogólnie rzecz biorąc nie jest to jakiś super produkt. jednak jest lekki i ogólnie przyjemny w obyciu. Lubię go, chociaż w sumie nie wiem dlaczego, może to ta aksamitność? ;)
Na moje potrzeby 'na co dzień' jest ok, ale nie sięgnę po następne opakowanie.

Miałyście z nim do czynienia? Co o nim myślicie?